REKLAMA

Euro 2018: Katastrofa Chorwatów! Gospodarze przegrali ze Szwecją

We wtorkowy wieczór naprzeciw siebie stanęła reprezentacja Chorwacki i Szewcji. Był to ostatni mecz w grupie A. Nieoczekiwanie gospodarze imprezy ponieśli porażkę i mocno skomplikowali sobie sytuację przed walką o medale.

Mecz Serbii z Islandnią zapowiadał się bardzo interesująco, ponieważ obie ekipy liczyły się w walce o awans do kolejnej rundy. W gorszej sytuacji byli Serbowie, którym awans dawało zwycięstwo czterema bramkami. Porażka i remis równoznaczne były z opadnięciem, a wygrana inną różnicą bramek, oznaczało iż muszą oni czekać na rezultat wieczornego spotkania Chorwacji ze Szwedami.
Wciąż nie jest jasne w jakim składzie w przyszłym sezonie grać będzie Orlen Wisła. Wszystko jednak wskazuje, że do płockiego klubu trafi jeszcze trzech zawodników.
Pojedynek reprezentacji Hiszpanii z Węgrami był bardzo zacięty i wyrównany do samego końca. Jednak nerwy nie plątały rąk zawodników i przeprowadzili oni akcję przedniej urody.
Mający na swoim koncie występy w Orlen Wiśle Płock Petar Nenadić zapowiedział zawieszenie swojej gry w reprezentacji Serbii.
Na kilka sekund przed końcem meczu Blaż Janc rzucił bramkę, a Słoweńcy zaczęli się cieszyć z wygranej. Wtedy jednak sędziowie skorzystali z powtórki wideo, a po bardzo długich rozmowach zarządzili rzut karny dla Niemców. O co chodziło w ostatniej akcji tego meczu?
Dopiero co rozpoczynało się Euro 2018, a już dobiega końca pierwsza faza rozgrywek. We wtorek poznamy pierwsze dwie drużyny, które odpadną z turnieju. Pozostali zagrają o medale.
To już koniec przerwy w rozgrywkach PGNiG Superligi. Spotkanie Wybrzeża z ekipą z Głogowa rozpocznie rundę rewanżową. Jak po kilku tygodniach odpoczynku zaprezentują się zawodnicy?
Za nami pierwsza sensacja podczas tych mistrzostw Europy. Skazywane na pożarcie Czechy pokazała zęby w meczu z Danią i ograły faworyta 28:27!
Mimo kłopotów macedońskiej reprezentacji z objęciem choćby prowadzenia w spotkaniu z Czarnogórą, to finalnie drużyna trenera Djukicia zapewnia sobie awans do następnej fazy grupowej zwyciężając 28:29.
Ten mecz miał być wielkim rewanżem za ostatnie Mistrzostwa Europy kiedy Niemcy pokonały Słowenię 25:21. Słoweńcy aby awansować do dalszej rundy z bagażem punktowym, musieli wygrać z Niemcami.
"Mecze wygrywa się obroną" - mogliby powiedzieć gracze z Węgier. Jednak na hiszpańską kreatywność i przez liczne błędy w ataku, to za mało, ostatecznie przegrywając w ostatniej minucie 23:25.
Trudny to dzień dla polskiej piłki ręcznej. Dopiero co rozpoczął się wyjątkowy, bo setny rok tej dyscypliny na naszych ziemiach, a już trzeba przełknąć bardzo bolesną porażkę. Porażkę, która będzie odbijała się nam czkawką długo.
W sumie czterech zmian dokonali trenerzy reprezentacji przed kolejnymi meczami mistrzostw Europy. Do rotacji doszło w ekipach: Austrii, Czarnogóry, Hiszpanii oraz Słowenii.
Reprezentacja Polski zremisowała z Portugalią 27:27. Tym samym przez gorszy bilans bramkowy zajęła drugie miejsce w turnieju i straciła szansę na grę w mistrzostwach świata 2019.
Przed nami druga kolejka w grupach C i D. Bardzo ciekawie zapowiadają mecze Słowenia - Niemcy i Węgry - Hiszpania.
W niedzielny wieczór na przeciwko siebie stanęła drużyna gospodarzy i reprezentacja Islandii. Oba zespoły wygrały swoje pierwsze spotkania na Euro. Chorwaci przystąpili do gry bez kontuzjowanego Domagoja Duvnjaka.
Choć mecz nie miał bogatej historii i Norwedzy w dobrym stylu pokonali przeciwnika, to na pochwałę zasługuje ambitna postawa graczy trenera Szewcowa, którzy finalnie przegrali 33:28.
Reprezentacja Polski zremisowała na wyjeździe z Portugalią i nie awansowała do fazy play-off eliminacji do mistrzostw świata. A to oznacza, że za rok "Biało-czerwonych" w Niemczech nie zobaczymy.
Wielki dramat reprezentacji Polski. Nasi zawodnicy zremisowali z Portugalią, a taki wynik oznacza, że do kolejnej rundy awansowali gospodarze i to oni w czerwcu powalczą o awans na mundial.
Wyraźnie podrażnieni Skandynawowie po rozczarowującej inauguracji zagrali bardzo pewnie, skutecznie w ataku, jak i w obronie przy dużym wsparciu niesamowitego Appelgrena. Podopieczni trenera Andressona wygrywają z Serbami 25:30, od początku kontrolując przebieg spotkania.

Archiwum informacji

REKLAMA

handballnews.pl