REKLAMA

 

REKLAMA




2020-02-12 19:41:55
Ewa Basak

Trzy czerwone kartki i wyrównana walka w Kwidzynie! Gwardia lepsza od MMTS-u

W 21. serii PGNiG Superligi MMTS zmierzył się z Gwardią Opole. Drużyna z Kwidzyna powalczyła z ekipą Rafała Kuptela, ale ostatecznie po zaciętej walce lepsi o trzy trafienia byli goście. 

Wynik spotkania w Kwidzynie otworzył Mateusz Jankowski. Po chwili kwidzynianie wywalczyli rzut karny, który wykorzystał Nikodem Kutyła. Goście odpowiedzieli kolejnymi bramki i wyszli na prowadzenie 3:1 i MMTS musiał gonić rywali. W 9. minucie Gwardia zanotowała przestój w ataku, co wykorzystali rywale rzucając trzy bramki z rzędu. Niemoc w ataku opolan przełamał Wiktor Kawka i co chwila tablica wyników pokazywała remis. 

REKLAMA

Dobrze funkcjonowała defensywa Gwardii, która zmuszała gospodarzy do błędów. Nieudane ataki MMTS-u opolanie zamienili na kolejne bramki i w 17. minucie wygrywali 9:6. Coraz lepiej między słupkami spisywał się popularny 'Yogi", który zatrzymywał rzuty kwidzynianin. Po kolejnej skutecznej interwencji Adama Malchera Gwardia miała szansę na zbudowanie czterech oczek przewagi, ale tak się nie stało. Zawodnicy Rafała Kuptela popełnili faul w ataku. Na problemy swojego zespołu zareagował Dmytro Zinchuk, który poprosił o chwilę przerwy. Wskazówki od trenera pomogły zawodnikom. Przestój MMTS-u przełamał Michał Peret, który zanotował dwa trafienia. MMTS  nie zamierzał się poddawać i konsekwentnie niwelował różnicę. Po wyrównanej pierwszej części spotkania opolanie prowadzili 11:9. 

Drugą połowę meczu słabo rozpoczęli gospodarze. W pierwszym ataku po zmianie stron gospodarzy zatrzymał Adam Malcher, a po chwili czerwoną kartę  z powodu gradacji kar otrzymał Ryszard Landzwojczak. Bramkę zdobył Maciej Zarzycki, podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 12:9. Podopieczni Dmytro Zinchuka mieli coraz większe problemy z pokonaniem twardej defensywy rywali W 35. minucie boisko opuścił Wiktor Kawka, który za ostry faul otrzymał czerwoną kartkę. 
W kolejnych minutach kwidzynianie poprawili swoją skuteczność, ważne interwencje notował także Krzysztof Szczecina. Gospodarze nie odpuszczali i walczyli na parkiecie do samego końca. W 41. minucie Gwardia wygrywała 15:13 i o czas zażądał Rafał Kuptel. Po niedanej akcji kwidzynianie po szybkim kontrataku zbliżyli się do rywali na jedno oczko. Za moment podopieczni Rafała Kuptela pomylili się w ataku, ale rywalom nie udało się doprowadzić do remisu. 

MMTS grał falami, a przyjezdni dziesięć minut przed zakończeniem odskoczyli na trzy bramki. Posypał się atak gospodarzy, co wykorzystali opolanie ponownie budując przewagę. Jeszcze w 57. minucie czerwoną kartkę znów z powodu gradacji kar otrzymał Jan Klimków. Kwidzynianie walczyli do samego końca, ale ostatecznie gospodarzom nie udało się odwrócić losów meczu i górą była Gwardia Opole. 

MMTS Kwidzyn -  Gwardia Opole 21:24  (9:11) 




Zobacz więcej: