REKLAMA

 

REKLAMA




2019-10-08 19:30:00
Wojciech Staniec

NMC Górnik wygrywa w Kwidzynie! Zabrzanie stracili tylko 19 bramek


MMTS pod koniec pierwszej połowy odrobił straty i wydawało się, że po przerwie może powalczyć w Zabrzu z NMC Górnikiem. Tak się jednak nie stało z kompletu punktów cieszyła się drużyna trenera Marcina Lijewskiego.

Zdecydowanie lepiej w ten mecz weszli goście. Po dwóch bramkach Bartłomieja Tomczaka i po jednej Bartłomieja Bisa oraz Marka Daćki prowadzili oni w 4. minucie 4:1. Po tym jak MMTS zdobył dwa gole mogło się wydawać, że wraca na odpowiednie tory. 

REKLAMA

Jednak tym razem dwa trafienia zanotowali znów zawodnicy NMC Górnika. Zabrzanie cały czas utrzymywali przewagę, a gdy w 18. minucie Daćko wyprowadził ich na czterobramkowe prowadzenie (9:5) o czas poprosił trener gospodarzy Dmytro Zinchuk. 

Kolejne sześć minut MMTS wygrał 2:1 i tym razem z przerwy skorzystał szkoleniowiec zabrzan - Marcin Lijewski. To jednak nie pomogło i kwidzynianianie po czterech golach z rzędu doprowadzili do remisu 10:10. Złą serię przełamał Szymon Sićko i dzięki jego trafieniu gospodarze schodzili na przerwę prowadząc jedną bramką. 

Nie wiemy co działo się w przerwie w szatni obu drużyn, ale na drugą połowę wyszły one zupełnie odmienione. NMC Górnik grał jak natchniony, pierwszych dziesięć minut tej części spotkania wygrał aż 6:2. 

To był kluczowy moment tego spotkania, bo MMTS nie był już w stanie odrobić strat. W pewnym momencie zabrzanie odskoczyli na osiem bramek, ale gospodarze nieznacznie zmniejszyli jeszcze straty. Punkty pojechały jednak na Śląsk.

MMTS Kwidzyn - NMC Górnik Zabrze 19:25 (10:11)




Zobacz więcej: