
2026-06-02 20:18:12
Jan Gąsior
Wysoka wygrana PGE Wybrzeża! Gdańszczanie z brązowym medalem
Ależ dominacja! Wybrzeże oficjalnie zostaje zdobywcą trzeciego miejsca po koncercie na Ergo Arenie!
Jest to dosyć niespotykane, ale ten sezon Orlen Superligi, nie kończymy finałem, a meczem o trzecie miejsce! Po zaciekłej walce w pierwszym meczu, bliżej brązowego krążka była drużyna PGE Wybrzeża Gdańsk. Dopiero, po serii rzutów karnych, udało im się pokonać Ostrowską Ostrovię. Spotkanie miało wiele kontrowersji, ale finalnie wygrana Gdańszczan była w pełni zasłużona. Ostrovia natomiast, to jedna z najbardziej walecznych ekip w naszej lidze i pewne było to, że ich celem będzie odgryzienie się i zwycięstwo. Jak jednak tym razem było na Ergo Arenie?
Mecz rozpoczęli gospodarze i to od razu od bramki! Z karnego, wynik otworzył Mikołaj Czapliński! Po chwili, kolejne trafienie dorzucił Gębala. Na to odpowiedzieli goście, którzy zanotowali pierwsze trafienie, dzięki Patrykowi Krokowi (2:1). Zdecydowanie początek meczu był na korzyść Wybrzeża. Z 2:1, zrobiło się 4:2. Mogło nawet być 5:2, ale karnego chybił Czapliński. Chwilę później jednak, kolejne dwa trafienia padły łupem gospodarzy i mieliśmy już 6:2. Wyglądało to naprawdę bardzo źle dla podopiecznych Kima Rassmusena. Przewaga cały czas rosła, aż w końcu przy stanie 9:4, po upływie dwunastu minut, wspomniany trener poprosił o przerwę taktyczną. Ta zdecydowanie pomogła jego zawodnikom. Mimo kawy dla Roberta Kamyszka, nawet w osłabieniu radzili sobie świetnie. Na wyróżnienie zdecydowanie zasługiwała postawa Kamila Adamskiego, który tego dnia, zarówno rewelacyjny był w kluczowych podaniach, jak i bramkach. Ta pobudka Czerwono-Białych spowodowała, że po kwadransie meczu, mieliśmy na tablicy świetlnej 9:7.
W drugiej piętnaście minut, znów lepiej weszli gospodarze. Poprawili swój bilans o dwa gole (11:7). Błyskawicznie został też wykluczony na dwie minuty Tomasz Gębala. To mieli zamiar wykorzystać Ostrowianie. Udało im się bezbłędnie. W ciągu stu dwudziestu sekund, zniwelowali te dwa trafienia. Tym razem mieliśmy, więc 11:9. Gdy liczba graczy na parkiecie wróciła do normy, to do normy wróciła także forma Gdańskiego Wybrzeża. W bramce dysponowany był rewelacyjnie Mateusz Zembrzycki, a w rozegraniu królował Maciej Papina dla którego, był to ostatni mecz w barwach ekipy z Trójmiasta (13:9). Około półtorej minut przed końcem, po raz pierwszy użyta była wideoweryfikacja. Bramkę, bowiem ustrzelił Oskar Czertowicz (Wybrzeże). Oprócz tego, był też dosyć brutalnie faulowany. Finalnie, Burzak dostał dwie minuty. Młody rozgrywający, nie mógł jednak wyzbyć się problemów, bo w ostatniej minucie tej części gry, znów był faulowany. Tym razem wykluczył na dwie minuty Marka Szperę. Do karnego już nie podchodził, zamiast niego podjął się tego Papina, który znów trafił i zamknął wynik pierwszej połowy (16:12).
Drugą połowę fenomenalnie otworzyła Ostrovia - od trzech goli z rzędu! Goście złapali kontakt w walce o brązowy medal. Dopiero po czterech minutach, niemoc gospodarzy przełamał nie, kto inny, jak Maciej Papina! Trafił i mieliśmy 17:15. Ta seria gości, była najwidoczniej chwilowym przebłyskiem. Tuż po bramce Papiny, jego koledzy zanotowali kolejne trzy. Ostrovia była ewidentnie rozbita, nie wiedzieli, co robić. Z time-out'em nawet wstrzymywał się Kim Rasmussen. Postanowił o niego poprosić, dopiero w czterdziestej minucie, gdy jego ekipa przegrywała, aż... siedmioma golami (22:15)! Była to naprawdę wielka różnica, zarówno w wyniku, jak i w samej klasie gry. Piłka ręczna nie takie cuda jednak widziała, więc kibice gości dalej żyli nadzieją na powrót. Minuty pełne goryczy zakończył w szeregach gości Ivan Burzak. On tafił z koła, a chwilę później z kontry także skuteczny był Krok. Oznaczało to, że w Ergo Arenie było 22:17. Od tamtego momentu, zawody nieco się wyrównały, ale nadal twarzą przewodnią tej rywalizacji był Maciej Papina! Chyba ani razu w tym sezonie, jego gra nie wyglądała tak świetnie, jak w ten wtorkowy wieczór. Kwadrans przed końcem, miał na koncie, aż siedem goli, a jego cała ekipa, dwadzieścia pięć! Ostrovia traciła do Gdańszczan sześć oczek (25:19).
Atmosfera na trybunach z minuty na minutę, była coraz bardziej pełna radości. Chyba wszyscy wyczuwali to jak blisko historycznego brązu są Gdańszczanie. Ten sukces byłby dla nich piękną klamrą tego sezonu, po tym jak awansowali do finału Pucharu Polski. Ostrovia poczuła natomiast, że nadchodzi ostatnia szansa, by odrobić straty i powalczyć jeszcze o obronę brązowych krążków. Zniwelowali różnice do czterech bramek, a do końca zostało dziewięć minut... (26:22). Ciężko jednak odrabiać straty, gdy wykluczony z meczu zostaje jedna z największych gwiazd drużyny. Tak stało się z Kamyszkiem, który dopuścił się bardzo brzydkiego wykroczenia na Papinie. Sędziowie nie mieli złudzeń, to była ewidentna czerwona kartka. Wybrzeże, dzięki grze w przewadze podwyższyło prowadzenie i już było naprawdę blisko upragnionego medalu (29:24). Do końcowej syreny, zostało bowiem tylko niecałe pięć minut. Czy zmieniło się cokolwiek? Nie! Wybrzeże jedynie podwyższyło prowadzenie i wygrało ten mecz! Gdańsk z brązowym krążkiem!
MVP: Mateusz Zembrzycki (Wybrzeże)
PGE Wybrzeże Gdańsk - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 33:24 (16:12)
fot. Orlen Superliga/inf. prasowa
Tweet| Lp | Zespół | Mecze | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | Industria Kielce | 26 | 75 |
| 2 | Orlen Wisła Płock | 26 | 75 |
| 3 | REBUD KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. | 26 | 54 |
| 4 | KGHM Chrobry Głogów | 26 | 46 |
| 5 | Corotop Gwardia Opole | 26 | 41 |
| 6 | Górnik Zabrze | 26 | 41 |
| 7 | PGE Wybrzeże Gdańsk | 26 | 41 |
| 8 | Energa MKS Kalisz | 26 | 35 |
| 9 | Energa MMTS Kwidzyn | 26 | 31 |
| 10 | MKS Zagłębie Lubin | 26 | 31 |
| 11 | Azoty-Puławy | 26 | 30 |
| 12 | Piotrkowianin Piotrków Trybunalski | 26 | 22 |
| 13 | Zepter KPR Legionowo | 26 | 17 |
| 14 | WKS Śląsk Wrocław | 26 | 7 |
| Lp | Zawodnik | Bramki |
|---|---|---|
| 1 | Kamil Adamski | 242 |
| 2 | Paweł Paterek | 226 |
| 3 | Mikołaj Czapliński | 220 |
| 4 | Łukasz Gogola | 211 |
| 5 | Piotr Rutkowski | 191 |
| 6 | Mateusz Wojdan | 188 |
| 7 | Mateusz Chabior | 186 |
| 8 | Daniel Reznicky | 161 |
| 9 | Giorgi Dikhaminjia | 159 |
| 10 | Dawid Krysiak | 155 |
| 11 | Joel Ribeiro | 155 |
| 12 | Jakub Będzikowski | 154 |
| 13 | Arciom Karalek | 151 |
| 14 | Lukas Morkovsky | 150 |
| 15 | Kacper Adamski | 145 |
| 16 | Kacper Adamski | 145 |
| 17 | Dmytro Artemenko | 143 |
| 18 | Piotr Jędraszczyk | 142 |
| 19 | Filip Fąfara | 138 |
| 20 | Piotr Jarosiewicz | 135 |
| 21 | Kelian Janikowski | 134 |
| 22 | Krzysztof Żyszkiewicz | 133 |
| 23 | Paweł Kowalski | 131 |
| 24 | Dzmitry Smolikau | 127 |
| 25 | Hubert Kornecki | 124 |













