
2026-04-24 08:46:09
Oliwier Staniszewski
Dobry początek MMTS-u to za mało. Ostrovia wygrywa w Kwidzynie
W czwartkowy wieczór swój pierwszy mecz w fazie play off, rozegrała para MMTS-Ostrovia, mimo świetnej pierwszej połowy w wykonaniu drużyny z Kwidzyna, lepszy okazał być się zespół z Ostrowa Wielkopolskiego, który całkowicie zdominował rywali w drugiej połowie.
W czwartkowy wieczór, w Kwidzynie mieliśmy okazję zobaczyć zmagania kolejnej pary w fazie play-off. MMTS Kwidzyn, który w sezonie zasadniczym, uplasował się na szóstej pozycji w tabeli, podejmował trzecią Ostrovie. Zespół z Ostrowa Wielkopolskiego, zrobi wszystko aby zwyciężyć w dwumeczu i obronić brązowy medal zdobyty sezon temu. Jednakże czarno-czerwoni, w obecnym sezonie mają bardzo wysokie ambicje, a ich gra wyraźnie to oddaje. Z pewnością drużyna Kwidzyńskiego MMTS-u zostawi na parkiecie całe serce, by znaleźć się w walce o medale. Przy ulicy Wiejskiej na pewno emocji nie zabraknie.
Spotkanie otworzyło efektowne trafienie Konrada Pilitowskiego, nieco później fantastyczną obroną popisał się bramkarz Kwidzynian - Łukasz Zakreta (1:0). Następnie gra nabrała tempa, po stornie drużyny gospodarzy świetnie spisywał się Jovan Milicević. Serb zdobył dwa trafienia, dzięki czemu MMTS wypracował przewagę dwóch punktów (4:2). Zbyt długo na odpowiedź gości nie trzeba było czekać, Smolikau z Adamskim szybko wzięli sprawy w swoje ręce (4:4). W okolicach dziesiątej minuty, faulowany dość mocno był Leon Łazarczyk. Ivan Burzak, który do tego doprowadził, otrzymał karę dwóch minut, aczkolwiek w tym wypadku była to dość kontrowersyjna decyzja. Walka o półfinał z minuty nabierała tempa, a emocji nie brakowało, każda jedna sytuacja ponosiła kibiców na trybunach (7:6). Tego wieczoru z pewnością uwagę na siebie, zwrócili bramkarze czarno-czerwonych. Pisarkiewicz, który wybronił siódemkę a także Zakreta. Swymi kapitalnymi paradami po prostu zachwycał, był on niesamowity i to właśnie dzięki niemu drużyna wyszła na, aż 5 punktów przewagi (12:7). Mimo tak ogromnej przewagi, zespół z Wielkopolski nie pozostał bez walki, wykorzystując pomniejsze błędy gospodarzy, przybliżyli się do rywali. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem MMTS-u. Warto również wspomnieć, że na parkiecie wzorowo spisywał się Jovan Milicević, który błyszczał już od pierwotnej minut, a podczas pierwszych dwóch kwadransów zanotował aż sześć trafień (14:12).
Kolejne dwa kwadranse pierwszego boju o półfinał, rozpoczęły się od bramki kontaktowej Ostrowian - siódemkę skutecznie wykorzystał Kamil Adamski (14:13). W kolejnych minutach ukształtował się scenariusz gol za gol, a MMTS nie mógł już się szczycić prowadzeniem (16:16). Wielkopolanie coraz lepiej czuli się na parkiecie, wspomniany wcześniej Adamski notował kolejne trafienia a nade wszystko skuteczność kwidzynian znacznie osłabła. Ostrovia była niesamowicie rozpędzona, tuż od pierwszych minut drugiej połowy, grała zdecydowanie lepiej niż wcześniej (18:16). Na parkiecie była wyraźna zamiana ról, teraz to brązowi medaliści ubiegłego sezonu przejęli dyktando nad spotkaniem. Ich dominacja była ogromna, po piętnastu minutach gry MMTS zdobył zaledwie dwie bramki a wynik spotkania wynosił 22:16. Kapitalnie spisywał się między innymi Gavashelishvili, ale całym architektem sukcesu był wcześnie już wcześniej wspomniany Adamski, który przez całe spotkanie rzucił osiem bramek (26:20). Kwidzynianie mimo rosnącej przewagi, nie mogli pozostać bez walki, aczkolwiek ich wielką wadą było popełnianie błędów oraz strasznie powolna i bezskuteczna gra w obronie, czasem mieli problem by wykorzystać grę w osłabieniu rywali. Natomiast na siedem minut przed końcem, nadarzyła się okazja nie do zmarnowania. Ostrovianie mieli, aż trzech zawodników odbywających karę dwóch minut, co oznaczało ogromną grę w przewadze dla gospodarzy (26:22). Mimo wszystko zespół z Wielkopolski zachował zimną krew i nie pozwolił na jakąkolwiek zmianie wyniku (29:23). Na pięć minut przed końcem zwycięzca meczu był już znany, mimo kapitalnej pierwszej połowy MMTS-u, który wówczas był po prostu lepszym zespołem, Ostrovia na kolejne dwa kwadransa była nie do zatrzymania. Gospodarzy na dodatek osłabiła sporą liczba błędów w ataku. Ostatecznie spotkanie przy ulicy Wiejskiej skończyło się wynikiem 31:22 dla zespołu gości. Rewanż odbędzie się w najbliższy poniedziałek (27 kwietnia 20:30 - Ostrów Wielkopolski).
MMTS Kwidzyn - KPR REBUD Ostrovia Ostrów Wielkopolski 23:31 (14:12)
fot. Orlen Superliga/inf. prasowa
Tweet| Lp | Zespół | Mecze | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | Industria Kielce | 26 | 75 |
| 2 | Orlen Wisła Płock | 26 | 75 |
| 3 | REBUD KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. | 26 | 54 |
| 4 | KGHM Chrobry Głogów | 26 | 46 |
| 5 | Corotop Gwardia Opole | 26 | 41 |
| 6 | Górnik Zabrze | 26 | 41 |
| 7 | PGE Wybrzeże Gdańsk | 26 | 41 |
| 8 | Energa MKS Kalisz | 26 | 35 |
| 9 | Energa MMTS Kwidzyn | 26 | 31 |
| 10 | MKS Zagłębie Lubin | 26 | 31 |
| 11 | Azoty-Puławy | 26 | 30 |
| 12 | Piotrkowianin Piotrków Trybunalski | 26 | 22 |
| 13 | Zepter KPR Legionowo | 26 | 17 |
| 14 | WKS Śląsk Wrocław | 26 | 7 |
| Lp | Zawodnik | Bramki |
|---|---|---|
| 1 | Kamil Adamski | 242 |
| 2 | Paweł Paterek | 226 |
| 3 | Mikołaj Czapliński | 220 |
| 4 | Łukasz Gogola | 211 |
| 5 | Piotr Rutkowski | 191 |
| 6 | Mateusz Wojdan | 188 |
| 7 | Mateusz Chabior | 186 |
| 8 | Daniel Reznicky | 161 |
| 9 | Giorgi Dikhaminjia | 159 |
| 10 | Dawid Krysiak | 155 |
| 11 | Joel Ribeiro | 155 |
| 12 | Jakub Będzikowski | 154 |
| 13 | Arciom Karalek | 151 |
| 14 | Lukas Morkovsky | 150 |
| 15 | Kacper Adamski | 145 |
| 16 | Kacper Adamski | 145 |
| 17 | Dmytro Artemenko | 143 |
| 18 | Piotr Jędraszczyk | 142 |
| 19 | Filip Fąfara | 138 |
| 20 | Piotr Jarosiewicz | 135 |
| 21 | Kelian Janikowski | 134 |
| 22 | Krzysztof Żyszkiewicz | 133 |
| 23 | Paweł Kowalski | 131 |
| 24 | Dzmitry Smolikau | 127 |
| 25 | Hubert Kornecki | 124 |













