
2026-04-12 17:44:59
Oliwier Staniszewski
Czternaście bramek różnicy. Industria Kielce pewnie wygrywa w Mielcu
Tuż na zakończenie sezonie zasadniczego, przed poniedziałkowymi derbami Wielkopolski, Stal Mielec na własnej hali podjął zespół Iskry Kielce. Gospodarze obecnie zajmują ósme miejsce w tabeli, co gwarantuje im występy w play-offach. Kielczanie również znajdą się w walce o tytuł, kończąc rundę zasadniczą na drugiej pozycji.
W niedzielne popołudnie rozegrane zostało przedostatnie spotkanie sezonu zasadniczego Orlen Superligi piłkarzy ręcznych. W meczu między Stala Mielec, a Industrią Kielce, lepsi okazali się być wicemistrzowie Polski, którzy zwyciężyli czternastoma bramkami różnicy. MVP spotkania, został natomiast rozgrywający zespołu gości oraz najskuteczniejszy strzelec dzisiejszego spotkania - Mikołaj Kotliński.
Spotkanie na Podkarpaciu rozpoczęło się od trafienia Michała Olejniczaka, nieco później siódemkę na bramkę zamienił Piotr Jarosiewicz (2:0). W zespole gospodarzy, tuż od pierwszych minut, widoczny był Jakub Tokarz, którego cechowała wysoka skuteczność. Przez około pierwsze dziesięć minut, oba zespoły szły łeb w łeb. Nieco później, Kielczanie w końcu znaleźli sposób na rywali i błyskawicznie odskoczyli na +5 (11:6). U wicemistrzów Polski ogromną robotę wykonywał duet Vlah-Rogulski, obaj panowie wykazywali się niesamowitą skutecznością. Mielczanie mimo różnicy klas, nie pozostawali bez walki. W fantastyczny sposób zdobyli trzy trafienia i zbliżyli się ku remisowi (11:9). Świetnie dysponowany był Jakub Sikora. Ostatecznie reszta pierwszej połowy, była jedną wielką dominacją kieleckiej drużyny. Podopieczni Talanta Dujszebaewa dorzucili jeszcze dziesięć trafień, które nie pozostawiały złudzeń by określić zwycięzcę dzisiejszego spotkania (21:13).
Druga połowa spotkania rozpoczęła się od bramki Olejniczaka, szybko z rzutu karnego na korzyść gości, odpowiedział Kotliński (22:14). Kolejne minuty pokazywały nam coraz to bardziej jaka różnica klas panuje między dwiema drużynami. Mielecka Stal nie zdobyła trafienia przez pięć minut, w tym czasie Iskra dalej szła za ciosem, podwyższając wynik (28:17). Takie sytuacje zdarzały się na parkiecie często, gdyż to zespół gości przejął całkowitą dominację. Tak na prawdę w zespole gospodarzy, ducha walki ukazywał Mikołaj Kotliński, który przez cały mecz zdobył 5 trafień. Na Kielczan nie było sposobu, całkowicie podporządkowali sobie Mielecki parkiet, a rozpędzony Aleks Vlah, grał tak samo świetnie jak i w pierwszych trzydziestu minutach. Ostatecznie Industria Kielce, zwyciężyła ogromną różnicą czternastu trafień, nad Stalą Mielec (41:27).
Handball Stal Mielec - Industria Kielce 27:41 (13:21)
MVP: Mikołaj Kotliński
fot. Orlen Superliga/inf. prasowa
Tweet| Lp | Zespół | Mecze | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | Industria Kielce | 26 | 75 |
| 2 | Orlen Wisła Płock | 26 | 75 |
| 3 | REBUD KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. | 26 | 54 |
| 4 | KGHM Chrobry Głogów | 26 | 46 |
| 5 | Corotop Gwardia Opole | 26 | 41 |
| 6 | Górnik Zabrze | 26 | 41 |
| 7 | PGE Wybrzeże Gdańsk | 26 | 41 |
| 8 | Energa MKS Kalisz | 26 | 35 |
| 9 | Energa MMTS Kwidzyn | 26 | 31 |
| 10 | MKS Zagłębie Lubin | 26 | 31 |
| 11 | Azoty-Puławy | 26 | 30 |
| 12 | Piotrkowianin Piotrków Trybunalski | 26 | 22 |
| 13 | Zepter KPR Legionowo | 26 | 17 |
| 14 | WKS Śląsk Wrocław | 26 | 7 |
| Lp | Zawodnik | Bramki |
|---|---|---|
| 1 | Kamil Adamski | 242 |
| 2 | Paweł Paterek | 226 |
| 3 | Mikołaj Czapliński | 220 |
| 4 | Łukasz Gogola | 211 |
| 5 | Piotr Rutkowski | 191 |
| 6 | Mateusz Wojdan | 188 |
| 7 | Mateusz Chabior | 186 |
| 8 | Daniel Reznicky | 161 |
| 9 | Giorgi Dikhaminjia | 159 |
| 10 | Dawid Krysiak | 155 |
| 11 | Joel Ribeiro | 155 |
| 12 | Jakub Będzikowski | 154 |
| 13 | Arciom Karalek | 151 |
| 14 | Lukas Morkovsky | 150 |
| 15 | Kacper Adamski | 145 |
| 16 | Kacper Adamski | 145 |
| 17 | Dmytro Artemenko | 143 |
| 18 | Piotr Jędraszczyk | 142 |
| 19 | Filip Fąfara | 138 |
| 20 | Piotr Jarosiewicz | 135 |
| 21 | Kelian Janikowski | 134 |
| 22 | Krzysztof Żyszkiewicz | 133 |
| 23 | Paweł Kowalski | 131 |
| 24 | Dzmitry Smolikau | 127 |
| 25 | Hubert Kornecki | 124 |













