REKLAMA

 

REKLAMA




2017-03-08 09:00:00
Wojciech Staniec

Zorman: Jesteśmy w dziwnym momencie. Mamy trudny czas

Trzy porażki w czterech meczach - taki bilans w Lidze Mistrzów w 2017 roku mają zawodnicy Vive Tauronu. Kielczanie w sobotę przegrali na wyjeździe z IFK Kristianstad. A we wtorek pokonali u siebie Górnika Zabrze. 

- Jesteśmy w takim dziwnym momencie, mamy trudny czas - nie kryje Uros Zorman.

- Najważniejsze, że po tym meczu w Szwecji wygraliśmy teraz. Myślę, że głowa pójdzie trochę do góry. Najważniejsze są punkty. Teraz mamy mecz z Brześciem u siebie. Musimy to wygrać. Mam nadzieję, że będzie pełna hala, kibice nam pomogą - mówi rozgrywający Vive.

Słoweniec przyznaje, że nie zna recepty na te problemu kielczan. - Jakbym wiedział to już byśmy to zmienili. Taki jest sport. Nie tylko my gramy w piłkę ręczną. Łatwiej jest wchodzić na szczyt, ale jak już na nim jesteś to trzeba to bronić. Wszyscy chcą wygrać. Czasami nie idzie. Od 19 lat gram w piłkę ręczną profesjonalnie i czasem już tak bywa - przyznaje.

W sobotę kielczan zatrzymał bramkarz Kristianstad - Nebojsa Simić. W starciu z Górnikiem sporo kłopotów sprawił im Mateusz Kornecki. - My z każdego bramkarza, który gra przeciwko nam robimy mistrza świata. Jest ciężko i mam nadzieję, że będzie lepiej. Jak kiedyś przyjdzie odpowiedni dzień to wtedy temu bramkarzowi z drugiej drużyny będzie bardzo ciężko, za te wszystkie nieskuteczności w poprzednich meczach - zapowiada Zorman.




Zobacz więcej: