REKLAMA

 

REKLAMA




2016-12-03 19:05:00
Wojciech Staniec

Fenomenalna pogoń Orlen Wisły! Cenny punkt "Nafciarzy" w Niemczech

Fantastyczna pogoń Orlen Wisły w drugiej połowie! "Nafciarze" po pierwszej części meczu przegrywali w Kilonii z THW sześcioma bramkami. Jednak po przerwie zobaczyliśmy na boisku inną drużynę, która odrobiła straty i wywiozła z Niemiec cenny punkt.  

Zawodnicy z Płocka zaczęli to spotkanie bardzo nerwowo. Trener Piotr Przybecki o czas usiał poprosić już w 4. minucie, gdyż jego drużyna przegrywała wtedy 0:3. "Nafciarze" na swoje premierowe trafienie musieli poczekać jeszcze 180 sekund, gdy Niklasa Landina pokonał Lovro Mihić, jednak wtedy wicemistrzowie Polski przegrywali już 1:5. 

Kolejne minuty były bardzo szarpane w wykonaniu płocczan. Mieli oni dobre momenty, ale przeplatali je bardzo złymi. Przyzwoicie spisywał się Rodrigo Corrales, ale udane interwencje notował też bramkarz THW - Niklas Landin. Po pierwszej połowie Orlen Wisła przegrywała w Kilonii 9:15.

Orlen Wisła świetnie zaczęła drugą połowę, bo od szybkich dwóch bramek. Później płocczanie mogli zdobyć kolejne trafienie, ale najpierw Tiago Rocha nie trafił z karnego, a następnie zmarnował karnego. THW pierwszy raz w drugiej połowie pokonało Corralesa w 35. minucie.

Po przerwie gra płocczan wyglądała o wiele lepiej. Dobrze spisywali się oni w obronie. Z powodzeniem radzili sobie także w ofensywie, gdzie nie mieli problemów z przedarciem się przez niemiecką defensywę. Na siedem minut przed końcem straty wicemistrzów Polski zmalały do dwóch trafień. Chwilę później Jose de Toledo pokonał Landina i zrobiło się tylko 24:23 dla gospodarzy. W międzyczasie w płockiej bramce pojawił się Marcin Wichary, który na dzień dobry zatrzymał rzut Niemców.

"Nafciarze" mieli następnie dwie sytuacje na doprowadzenie do remisu, ale je marnowali. Jak mówi stare przysłowie: do trzech razy sztuka. I tak też było tym razem, na 80 sekund przed końcem wyrównał Lovro Mihić. Następnie Kilończycy atakowali bardzo długo, jednak nie mogli dojść do sytuacji rzutowej. Sędziowie pomimo tego nie zdecydowali się odgwizdać gry na czas. W samej końcówce płocczanie zablokowali rzut Vujina, a piłkę w ręce złapał Marcin Wichary i stało się jasne, że pojedynek zakończy się podziałem punktów. 

THW Kiel - Orlen Wisła Płock 24:24 (15:9)

Orlen Wisła: Wichary, Corrales - Daszek 2, Duarte 3, Wiśniewski, Ghionea, Rocha 2, T. Gębala, Ivić 2, Tarabochia 2, M. Gębala, Pusica, Mihić 6, de Toledo 4, Żytnikow 3.




Zobacz więcej: