
2026-10-06 20:36:48
Wojciech Staniec
Szalona pogoń PGE Wybrzeża! Gdańszczanie z punktem w Lidze Europejskiej
Zawodnicy PGE Wybrzeża zremisowali we własnej hali z Eurofarmem Pelister 31:31.
Gdańszczanie przed tygodniem pokonali na wyjeździe - mocno sensacyjnie - grające w Bundeslidze VFL Gummersbach. Teraz podopiecznych trenera Patryka Rombla czekał pierwszy domowy mecz w europejskich pucharach, a ich rywalem był Eurofarm Pelister. Zawodnicy z Macedonii Północnej w pierwszej kolejce przegrali u siebie Dicorpebal Logroño La Rioja 24:31. Jednak ten wynik niech nikogo nie myli - Eurofarm to zespół, który w ostatnich latach grał w Lidze Mistrzów, jego trenerem jest legendarny - 76-letni trener Lino Cervar, a w swoich szeregach ma duże grono doświadczonych zawodników.
PGE Wybrzeże dobrze weszło w mecz i prowadzili 2:0, jednak później goście odpowiedzieli pięcioma bramkami. Gospodarze zmniejszali straty, gonili, ale nie mogli przegonić rywala. Przez zdecydowaną większość spotkania na prowadzeniu był zespół z Macedonii Północnej. W zespole z Gdańska brakowało brakowało skuteczności, dobrze w bramce Eurofarmu grał Saied Heiderirad. Podopieczni trenera Patryka Rombla odrabiali straty, wydawało się, że pójdą za ciosem, ale później przydarzało im się kilka prostych błędów i znów na 3-4 bramki odskakiwali goście.
Jednak PGE Wybrzeże ani razu się nie poddało, nawet jak Eurofarm znów powiększał przewagę, to Gdańszczanie ją niwelowali. Tak też było w samej końcówce, gdy grając w przewadze odrobili straty. Na kilkanaście sekund przed końcem Eurofarm długo atakował, ale bramki nie rzucił. Wtedy PGE Wybrzeże stanęło przed szansą na rzucenie bramki, która dawałaby im wygraną. Pozostawało jednak siedem sekund i nie udało się już tego spotkania wygrać. Jednak jeden punkt - patrząc na przebieg całego spotkania jest dla polskiego zespołu cennym dorobkiem.
PGE Wybrzeże Gdańsk - Eurofarm Bitola 31:31 (16:17)
fot. Lotto Superliga/inf. prasowa
Tweet