
2026-06-13 16:43:58
Dominik Gruchała
Obrońca trofeum wyeliminowany! Füchse awansuje do finału Ligi Mistrzów
W pierwszym półfinałowym starciu naprzeciw siebie stanęły drużyny Füchse i Magdeburga. Obrońca tytułu mierzył się z dobrze sobie znanym rywalem z bundesligowych boisk. Mecz miał dodatkowy smaczek, bo Lisy chciały zrewanżować się Gladiatorom za zeszłoroczną porażkę w finale.
Plejady gwiazd w obydwu zespołach. Na ławkach trenerskich specjaliści, którzy znaleźliby zatrudnienie w każdym klubie z europejskiego topu. Piękna, nowoczesna hala wypełniona żywiołowo reagującą publicznością. I trofeum, cel całego przedsięwzięcia, obiekt pożądania ekip z Berlina i Magdeburga. W takich okolicznościach został rozegrany pierwszy półfinał TruckScout24 EHF FINAL4.
Füchse na początku mocno koncentrowało się na obronie, z czym Magdeburg nie umiał sobie poradzić. Pomogło wykluczenie dla Maxa Darja, dzięki czemu w 5. minucie było skromne 1:1. Na szczęście wkrótce gra przyspieszyła, a bramki regularnie padały z obydwu stron. Berlińczycy wychodzili na plus jeden, Gladiatorzy doganiali.
Zmiana przyszła po kwadransie – dobrą obronę Milosavljeva na gola zmienił Av Teigum (10:8). Lisy poszły za ciosem (13:10), ale Magdeburg szybko złapał kontakt. Tuż przed przerwą Füchse odzyskało trzybramkowe prowadzenie, jednak piękna wkrętka Hornke ze skrzydła pozwoliła zminimalizować prowadzenie stołecznych.
Magdeburg w pierwszej części prowadził tylko raz – w 7. minucie 3:2. Potem albo remisował, albo był w odwrocie. Bennet Wiegert musiał coś zmienić, żeby jego podopieczni mogli odwrócić losy rywalizacji w drugiej odsłonie. Tymczasem po pauzie nastąpiła dłuższa wymiana gol za gol, którą zastopował Lasse Ludwig. Po drugiej stronie parkietu z karnego przymierzył Freihofer i zrobiło się 23:19 dla Berlina.
Gladiatorom brakowało wsparcia między słupkami, ale kiedy Hernandez w końcu dał coś od siebie, jego koledzy zminimalizowali straty do jednego trafienia. Następne minuty należały do Gidsela, jednak nawet trzybramkowa seria Duńczyka nie pozwoliła odskoczyć Lisom. W 44. minucie po wykluczeniu dla Cehte, Omar Ingi Magnusson trafił z siódemki na 29:29, a w 49. Islandczyk ponownie z karnego dał swoim prowadzenie 32:31.
Zawodnicy Füchse nie zamierzali składać broni. W 52. minucie Gidsel przełamał dobry okres rywali i rzucił na 35:33. Lagergren popełnił faul w ataku, celnie odpowiedział Lichtlein i na nieco pięć minut przed końcem Berlin wygrywał 36:33. Szwedzki rozgrywający nie popisał się także w kolejnej akcji, trafiając w twarz Milosavljeva, przez co osłabił swój zespół w ostatnim fragmencie spotkania.
Niemoc Magdeburga w ataku trwała w najlepsze, a Berlin przypieczętowywał awans. W 58. minucie Gidsel zapewnił swoim finał (38:33). Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 40:35.
W zespole Füchse najlepszy okazał się Mathias Gidsel, autor dziewięciu goli. Tyle samo dla pokonanych zdobył Omar Ingi Magnusson.
SC Magdeburg – Füchse Berlin 35:40 (17:19)
Fot. handballnews.pl
Tweet| Lp | Zawodnik | Bramki |
|---|---|---|
| 1 | Mario Sostarić | 91 |
| 2 | Kamil Syprzak | 84 |
| 3 | Mathias Gidsel | 77 |
| 4 | Filip Kuzmanovski | 72 |
| 5 | Martim Costa | 72 |
| 6 | Lasse Bredekjaer Andersson | 70 |
| 7 | Aymeric Minne | 69 |
| 8 | Nedim Remili | 68 |
| 9 | Francisco Costa | 64 |
| 10 | Orri Freyr Þorkelsson | 64 |
| 11 | Simon Jeppsson | 60 |
| 12 | Valero Rivera Folch | 59 |
| 13 | Elohim Prandi | 57 |
| 14 | Filip Glavaš | 57 |
| 15 | Sigvaldi Bjørn Gudjonsson | 56 |
| 16 | Thomas Arnoldsen | 56 |
| 17 | Jack Thurin | 55 |
| 18 | Luka Lovre Klarica | 55 |
| 19 | Ludovic Fabregas | 54 |
| 20 | Magnus Soendenaa | 54 |
| 21 | Melvyn Richardson | 53 |
| 22 | Sergei Kosorotov | 52 |
| 23 | Luis Frade | 51 |
| 24 | Miha Zarabec | 51 |
| 25 | Omar Yahia | 51 |















