2025-02-20
20:45:00

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
20:45:00

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

33:32
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

32:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

33:30
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

26:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

31:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
20:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

26:35
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:33
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06

26:35
0:0


Zobacz więcej



2026-03-04 22:21:37
Wojciech Staniec

Grad bramek w Kielcach. Industria z pewną wygraną nad Sportingiem

Trzecie zwycięstwo w tym roku w Lidze Mistrzów Industrii. Kielczanie pokonali we własnej hali Sporting CP.

W porównaniu do niedzielnego meczu w Płocku skład Industrii mocno się poprawił się. Do składu wrócili Dylan Nahi, Klemen Ferlin, Piotr Jędraszczyk. Z powodu kontuzji zabrakło Alexa Dujshebaeva.

Po wyrównanym boczku zaczęła zarysowywać się przewaga kielczan. Dobrze funkcjonowała obrona i to był klucz do pozytywnego wyniku. W czternastej minucie Industria przez chwilę grała nawet w potrójnej przewadze, jednak trwało to tylko pół minuty, bo w kolejnej akcji na dwie minuty wyleciał Benoit Kounkoud. Później przewaga Industrii zaczęła się powiększać. Wszystko dzięki defensywie oraz dokładności w ataku, gdzie prym wiódł Szymon Sićko. W dwudziestej piątej minucie kielczanie prowadzili różnicą siedmiu bramek, ale wtedy przydarzył im się przestój w ataku. Pojawiły się też proste błędy, jak złe podanie, czy niecelny rzut. Goście wykorzystali to i zmniejszyli straty do trzech trafień. Jednak przed przerwą z karnego trafił Piotr Jarosiewicz.

Niestety, ale po dziewięciu minutach drugiej połowy boisko z urazem - chyba pachwiny opuścił Daniel Dujshebaev. W tym momencie gospodarze mieli o pięć bramek więcej niż rywale. Kielczanie powiększali przewagę, ale po chwili przyjezdni znów zmniejszali np. do czterech bramek. Tak więc - choć przewaga mogła się wydawać wysoka, to Industria ani przez chwilę nie mogła się poczuć pewna wygranej.

A było o co grać, bo po dobrym początku roku i domowym zwycięstwie z One Veszprem oraz wyjazdowym z Fuchse Berlin przed Industrią otworzyła się szansa nawet na trzecie miejsce w grupie. To było ważne, bo w razie trzeciej lub czwartej lokaty na koniec fazy grupowej rewanżowy mecz fazy play-off rozgrywa się we własnej hali.

Kielczanie jednak popełniali błędy - dwa razy z karnego pomylił się Piotr Jarosiewicz, a goście dwa razy stawali przed szansą zmniejszenia strat do trzech goli. W pięćdziesiątej minucie boisko z czerwoną kartką za uderzenie w twarz Joruqe Maquedy otrzymał Christian Mogą. Chwilę później trafił Aleks Vlah i Industria wygrywała 31:26. Industria tego prowadzenia już nie oddała, do końca spotkania kontrolowała boiskowe wydarzenia i po końcowym gwizdku mogła się cieszyć z wygranej. 

Industria Kielce - Sporting CP 39:33 (20:16)