2025-02-20
20:45:00

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
20:45:00

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

33:32
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

32:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

33:30
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

26:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

31:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
20:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

26:35
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:33
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06

26:35
0:0


Zobacz więcej



2026-03-04 07:42:47
Dominik Gruchała

Starcia liderów szlagierami 13. kolejki Ligi Mistrzów

Dla jednych pozostała walka o honor. Inni chcą poprawić sytuację w tabeli przed play-offami. Jeszcze inni, choć już pewni ćwierćfinału, walczą o prestiż i zajęcie pierwszej lokaty w swojej stawce. Przedostatnia runda fazy grupowej EHF Champions League tradycyjnie startuje w środę, by w czwartek przejść do historii.

Choć do końca zmagań grupowych pozostały jeszcze dwie kolejki, można już myśleć o ich podsumowaniu. Ćwierćfinaliści zostali wyłonieni jakiś czas temu, za to niedawno poznaliśmy zespoły, które nie zakwalifikowały się dalej. Kolstad, Dinamo Bukareszt, Eurofarm Pelister i chorwacki Zagrzeb – zgodnie z przedsezonowymi predykcjami – nie sprostały rywalom i kończą swój udział w elicie. O tym, czy w przyszłej kampanii ponownie wystąpią na ligomistrzowych parkietach, w głównej mierze zadecyduje dyspozycja w rodzimych rozgrywkach. 

GRUPA A

Aalborg Handbold – Füchse Berlin (środa, godz. 18:45)
Statystyki przemawiają na korzyść Berlina (Füchse w trzech ostatnich pojedynkach tych ekip zawsze było lepsze). Niemcom wystarczy punkt, by obronić pierwsze miejsce w tabeli. 

Industria Kielce – Sporting Lizbona (środa, godz. 20:45)
Piąta wygrana z rzędu pozwoli Kielczanom nie wypaść z walki o trzecią lokatę. W podobnej sytuacji jest Sporting. Spotkanie w Hali Legionów zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. 

Dinamo Bukareszt – Kolstad Handball (czwartek, godz. 18:45)  
Dla większości kibiców szczypiorniaka mogą to być zawody bez historii. Dla fanów Dinama i Kolstad sprawa wygląda zupełnie inaczej: choć w Lidze Mistrzów już nic nie zawojują, to zwycięstwo osłodzi nieco gorycz eliminacji z rozgrywek.

HBC Nantes – One Veszprém HC (czwartek, godz. 20:45)
Potyczka w Nantes ma identyczną stawkę jak w Kielcach. Dwa zespoły o potencjale na Final Four muszą walczyć o jak najwyższą lokatę, która pozwoli trafić na łatwiejszego przeciwnika w play-offach.

GRUPA B

HC Zagrzeb – Orlen Wisła Płock (środa, godz. 18:45)
Wisła zakończy fazę grupową za plecami najlepszej dwójki, ale też nie spadnie niżej. Zagrzeb także nie awansuje do najlepszej szóstki. Teoretycznie mecz bez stawki. 

HC Eurofarm Pelister – Paris Saint-Germain (środa, godz. 20:45) 
PSG może poprawić swoją pozycję kosztem czwartego Picku, Eurofarm odpadł z dalszej rywalizacji. Paryżanie są faworytami, ale w bieżącej kampanii zdążyli już udowodnić, że nie zawsze potrafią wpisać się w nakreślony wcześniej scenariusz.

OTP Bank-PICK Szeged – GOG (czwartek, godz. 18:45) 
GOG jedzie na Węgry w konkretnym celu – wygrać. Z identycznym założeniem wyjdą na parkiet gospodarze. Stawka jest spora, bo Pick broni się zarówno przed Duńczykami, jak i PSG. Jedno z najciekawszych spotkań całej kolejki.

SC Magdeburg – Barcelona (czwartek, godz. 20:45) 
Lider kontra wicelider. Obrońca tytułu kontra klub, który najwięcej razy wznosił w górę trofeum Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu lepszy był Magdeburg, stąd całkiem zasadnie Katalończycy jadą do GETEC Areny z silnym postanowieniem rewanżu.

Fot. Patryk Ptak