2025-02-20
20:45:00

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
20:45:00

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

33:32
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

32:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

33:30
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

26:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

31:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
20:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

26:35
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:33
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06

26:35
0:0


Zobacz więcej



2026-02-26 22:28:51
Jan Feliszek

Nafciarze zabierają punkt Magdeburgowi, ale pozostaje spory niedosyt 

Do Płocka przyjechał lider grupy - Magdeburg, który po 11. kolejkach na swoim koncie miał komplet zwycięstw. Płocczanie chcieli być pierwszym zespołem, który pokona Niemiecką ekipę.

Początek spotkania wyrównany, ze wskazaniem na mistrzów Polski. Przyjezdni zdołali odrobić straty, ale Wiślacy nie pozwolili im odjechać. Od stanu 11:11 trzy kolejne trafienia zdobyli podopieczni Xaviera Sabate i osiągnęli swoje najwyższe prowadzenie w pierwszej połowie tego spotkania. W ostatnich siedmiu minutach przed przerwą, kibice zgromadzeni w Orlen Arenie obejrzeli tylko trafienie Manuela Zehndera, co spowodowało, że do szatni drużyny schodziły przy wyniku 14:12 na korzyść gospodarzy.

Początek drugiej odsłony to koncert w wykonaniu Nafciarzy. W pierwszych niespełna pięciu minutach po zmianie stron gospodarze zdobyli cztery bramki z rzędu i zmusili do reakcji trenera gości. Miejscowi nie zamierzali spuszczać z tonu i nadal dyktowali warunki w czwartkowym starciu. Ostatni kwadrans spotkania rozpoczynali z prowadzeniem 24:19.

Gladiatorzy za wszelką cenę nie chcieli przerywać zwycięskiej passy i starali się odwrócić losy meczu w Orlen Arenie. W 51. minucie tego starcia o ostatni czas poprosił Bennet Wiegert, a jego podopieczni mieli do odrobienia cztery trafienia (22:26). Reakcja po rozmowie okazała się bardzo dobra, bo chwilę później to trener Sabate został zmuszony do rozmowy z zespołem (27:25).

Niespełna pięć minut przed syreną kończącą zmagania goście złapali kontakt z mistrzami Polski (26:27). W Orlen Arenie zapowiadała się niezwykle emocjonująca końcówka. Na 30. sekund przed końcem Mirko Alilović zatrzymał rzut karny, który dawał remis przyjezdnym, chwilę później Kristjansson doprowadził do wyrównania i mistrzowie Polski mieli piłkę meczową. Nafciarze nie wykorzystali swojej okazji i ostatecznie musieli zadowolić się tylko jednym zdobytym punktem.

Orlen Wisła Płock - SC Magdeburg 29:29 (14:12)

fot. Orlen Superliga/inf. prasowa