2025-02-20
20:45:00

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
20:45:00

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

33:32
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

32:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

33:30
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

26:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

31:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
20:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

26:35
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

32:33
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06

26:35
0:0


Zobacz więcej



2026-02-19 20:20:47
Wojciech Staniec

Szalone spotkanie w Kielcach. Industria lepsza od One Veszprem

Emocje do samego końca i cenna wygrana Industrii. Kielczaie pokonali we własnej hali One Veszprem HC.

Pojedynkiem z One Veszprem Industria rozpoczynała zmagania Ligi Mistrzów w nowym roku. Węgrzy o Kielc przyjechali osłabieni, bo brakowało Nedima Remiliego. W kadrze byli jednak znani z występów w Polsce Luka Cindrić oraz Rodgrigo Corrales, a także Stefan Dodić, który miał podpisaną umowę w Kielcach, ale nigdy tu nie zagrał.

Wynik meczu otworzył Artsiom Karaliok, ale dwa kolejne trafienia padły łupem zespołu gości. Kielczanie jednak szybko opanowali sytuację i w siódmej minucie odskoczyli na 6:2. Industria była skuteczna, do tego dobrze też funkcjonowała obrona. W ataku widoczny był Alex Dujshebaev, który nie bał się być na siebie odpowiedzialności. Problemy zaczęły się po kwadransie, gdy doszło do tradycyjnych zmian w kieleckim zespole. Po trzech kolejnych akcjach w ofensywie kielczan sędziowie sygnalizowali grę na czas. Wykorzystali to Węgrzy, którzy w dziewiętnastej minucie doprowadzili do remisu po jedenaście. Później wyszli oni też na prowadzenie. W zespole gospodarzy zaciął się atak, brakowało też wsparcia ze strony bramkarzy.

Chwilę po wznowieniu gry Węgrzy odskoczyli na cztery gole, mogli nawet wygrywać różnicą pięciu bramek, ale na posterunku był Klemen Ferlin. To właśnie obrony Słoweńcy i lepsza postawa defensywy doprowadziły do tego, że w trzydziestej szóstej minucie Daniel Dujshebaev doprowadził do remisu. Jednak kolejne minuty to prowadzenie Vpeszrem i pogoń kielczan, którzy odrabiali straty, doprowadzali do remisu, ale nie mogli mocniej odwrócić losów spotkania.

Jednak na trzy i pół minuty przed końcem po golu Szymona Sićki Industria wróciła na prowadzenie. Chwilę później Klemen Ferlin zatrzymał z karnego Hugo Descata. Kielczanie w kolejnej akcji stracil piłkę dość szybko. Węgrzy wyrównali. Kielczanie atakowali, na indywidualną akcję zdecydował się Aleks Vlah, sędziowie podyktowali karnego. Do piłki podzedł Piotr Jarosiewicz i trafił. Veszprem jeszcze oddało nieskuteczny rzut i z wygranej cieszyli się zawodnicy Industrii. 

Industria Kielce - One Veszprem KC 36:35 (17:19)