
2026-02-18 22:05:45
Dominik Gruchała
Powrót Syprzaka i koncert PSG, kolejny blamaż Kolstad. Magdeburg i Barca z awansami do ćwierćfinału
W pierwszym dniu 11. kolejki Ligi Mistrzów rozegrano cztery spotkania. Najciekawiej zapowiadały się skandynawskie derby w Aalborgu oraz starcie wicemistrza Węgier z katalońskim faworytem do końcowego tryumfu.
Aalborg gościł u siebie Kolstad i było to jedyne spotkanie ekip z grupy A. W trzech pozostałych konfrontacjach na szali leżały punkty ze stawki B. Pick mierzył się z Barceloną, Zagrzeb chciał utrzeć nosa PSG, a Magdeburg pojedynkował się z grającym niewygodny handball GOG-iem.
GRUPA A
Aalborg Handbold – Kolstad Handball 36:24 (17:14)
Norwegowie nie dali się stłamsić tuż po rozpoczęciu, dzielnie stawiając czoła faworyzowanym gospodarzom. Jedni i drudzy prezentowali poziom godny Ligi Mistrzów, a żaden z zespołów nie był w stanie wypracować bezpiecznego dystansu. Dopiero pod koniec pierwszej odsłony Aalborg zdołał odskoczyć na 17:14.
Po odpoczynku Duńczycy byli bardziej zmobilizowani od graczy Kolstad. Szczególnie wyróżniał się Mads Hoxer, napędzając ataki Aalborga. W 43. minucie miejscowi wyszli na 27:19. Norwegowie nie zdołali się podnieść, kolejny raz zaliczając w tym sezonie potężne lanie.
GRUPA B
OTP Bank-PICK Szeged – Barcelona 27:35 (10:21)
Duma Katalonii w początkowym fragmencie meczu zanotowała dwie kilkubramkowe serie, dzięki czemu szybko zyskała komfortową przewagę (7:2). W 24. minucie po następnym kapitalnym okresie gry Barcelona wygrywała już 15:7. Do przerwy zapowiadał się pogrom.
W kolejnej odsłonie do zmiany scenariusza nie doszło. Blaugrana nie forsowała tempa, pewna kompletu punktów. Finalnie Hiszpanie ograli Pick 35:27, zapewniając sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału.
HC Zagrzeb – Paris Saint-Germain 24:35 (10:18)
Paryżanie od pierwszych minut byli aktywniej atakowali. Chorwaci nie mieli pomysłu na dobrze zorganizowanych rywali, a ci sukcesywnie zwiększali zapas. W 21. minucie PSG prowadziło wyraźnie (12:5). Po dwóch kwadransach wydawało się, że tylko kataklizm może odebrać zwycięstwo gościom.
Francuzi już kilka razy pokazali, że potrafią trwonić pokaźne zaliczki. Tym razem ustrzegli się podobnego błędu i potwierdzili dominację, zwyciężając 35:24. W szeregi PSG wrócił Kamil Syprzak. Obrotowy rzucił siedem goli, dzieląc miano najskuteczniejszego zawodnika z kolegą z drużyny, Omarem Yahia.
SC Magdeburg – GOG 37:30 (17:15)
Po wyrównanym otwarciu zaczęła uwidaczniać się przewaga Magdeburga (6:3). Gladiatorzy jak już objęli prowadzenie, tak nie oddali go do końca połowy. Mimo to Duńczycy mogli być zadowoleni – prezentowali się przyzwoicie, a obrońcy tytułu nie odjechali na niemożliwą do odrobienia stratę.
Wicemistrzowie Niemiec nie zamierzali sprawiać zawodu swoim kibicom. Po wznowieniu konsekwentnie trzymali GOG na dystans. W 42. minucie wyszli na plus siedem (25:18), a w GETEC Arenie powoli zaczęło się świętowanie. Magdeburg wygrał 37:30, dołączając do Barcy jako drugi ćwierćfinalista EHF Champions League.
Fot. Patryk Ptak
Tweet| Lp | Zawodnik | Bramki |
|---|---|---|
| 1 | Mario Sostarić | 91 |
| 2 | Kamil Syprzak | 84 |
| 3 | Mathias Gidsel | 77 |
| 4 | Filip Kuzmanovski | 72 |
| 5 | Martim Costa | 72 |
| 6 | Lasse Bredekjaer Andersson | 70 |
| 7 | Aymeric Minne | 69 |
| 8 | Nedim Remili | 68 |
| 9 | Francisco Costa | 64 |
| 10 | Orri Freyr Þorkelsson | 64 |
| 11 | Simon Jeppsson | 60 |
| 12 | Valero Rivera Folch | 59 |
| 13 | Elohim Prandi | 57 |
| 14 | Filip Glavaš | 57 |
| 15 | Sigvaldi Bjørn Gudjonsson | 56 |
| 16 | Thomas Arnoldsen | 56 |
| 17 | Jack Thurin | 55 |
| 18 | Luka Lovre Klarica | 55 |
| 19 | Ludovic Fabregas | 54 |
| 20 | Magnus Soendenaa | 54 |
| 21 | Melvyn Richardson | 53 |
| 22 | Sergei Kosorotov | 52 |
| 23 | Luis Frade | 51 |
| 24 | Miha Zarabec | 51 |
| 25 | Omar Yahia | 51 |















