
2026-01-27 22:13:55
Jan Feliszek
Remis Szwecji z Węgrami, po spotkaniu pełnym zwrotów akcji i dramaturgii
W ostatnim wtorkowym meczu reprezentacja Szwecji podejmowała Madziarów. Stawka meczu była oczywista, Szwedzi chcieli zrobić ogromny krok w kierunku półfinału. Z kolei Węgrzy planowali przedłużyć swoje nadzieje na zajęcie trzeciego miejsca w grupie, co umożliwiłoby rywalizację o piątą lokatę w Mistrzostwach Europy.
Początek zdecydowanie należał do formacji ofensywnych. W 12. minucie wtorkowego starcia zamykającego rywalizację w tym dniu w grupie 2 mieliśmy wynik 7:7. Do samego końca pierwszej odsłony tej rywalizacji, mecz miał twardy i wyrównany charakter. Raz prowadzili jedni, a chwilę później wieść prym zaczynali drudzy. W lepszych humorach do szatni schodzili Węgrzy, którzy ostatnie 10 minut przed przerwą wygrali 5:2, co powodowało, że reprezentanci Trzech Koron, po zmianie stron mieli do odrobienia dwa trafienia (14:16).
Niespełna siedem minut zajęło gospodarzom odrobienie strat z pierwszej połowy, a kilkadziesiąt sekund później to oni już byli na plusie (20:19). Madziarzy nie mieli w planach zwieszać głów, chwilowym gorszym momentem i nadal toczyli wyrównany bój z faworytami tego meczu. Na niespełna 10 minut przed syreną kończąca wtorkowe zmagania, na tablicy widniał stan równowagi – 27:27. W następnych momentach boiskową inicjatywę przejęli Szwedzi, którzy odskoczyli od rywali na dwa trafienia (30:28). Trzy kolejne ciosy zadali jednak Madziarzy, którzy w zaledwie kilkadziesiąt sekund odwrócili wynik na swoją korzyść (31:30).
Niespełna 60. sekund przed końcową syreną, to Węgrzy prowadzili 32:31, ale Szwedzi w ekspresowym tempie po czasie dla swojego trenera doprowadzili do remisu. Chwilę później zdaniem arbitrów faulu w ataku dopuścił się Zoltan Szita, a rzutu przez całe boisko na bramkę nie zamienił Andreas Palicka. Już po końcowej syrenie sędziowie analizowali jeszcze potencjalny rzut karny dla Madziarów, ale ostatecznie zdecydowali się zakończyć to starcie remisem.
Szwecja – Węgry 32:32 (14:16)
Fot. Anna Józefczyk
Tweet