
2026-01-25 12:25:03
Michał Szpulak
Czas na ważne starcia w grupie II. Czy Islandczycy zatrzymają Szwedów?
W niedzielę na ME 2026 dojdzie do kilku ciekawych starć. W tym ciekawie zapowiadającego się hitu Islandii ze Szwecją.
W grupie II każdy jeszcze ma szansę na wyjście. W dniu dzisiejszym ta droga dla niektórych reprezentacji może się jednak definitywnie zamknąć.
Na początek o 15:30 dojdzie do meczu Słowenii z Węgrami. Ciężko wskazać faworyta tego spotkania, jednak przegrany znacząco oddala się od walki o medale. W gorszej sytuacji przed meczem są Madziarzy, którzy tylko zremisowali ze Szwajcarami, a z rundy wstępnej nie zabrali ze sobą punktów. Podopieczni Urosa Zormana zwycięstwem zapewniliby sobie 4 punkty w tabeli co przybliżyłoby ich do półfinału. Najważniejsze starcia są jeszcze jednak przed nimi. Ostatni mecz na wielkiej imprezie obie kadry rozegrały w 2024 roku na Euro, gdzie w starciu o piąte miejsce lepsi okazali się Węgrzy, którzy wygrali 23:22.
Słowenia – Węgry niedziela, godz. 15:30
Dwie i pół godziny później na parkiet w Malmo wybiegną Szwedzi i Islandczycy. Jedni i drudzy marzą o awansie, Szwedzi zwycięstwem w tym meczu praktycznie sobie go zapewniają. Jeśli jednak Islandia zgarnie dwa punkty wszystko zaczyna się od nowa. Faworytem na pewno są Skandynawowie, którzy mają za sobą rzeszę fanów w 12 tysięcznej Malmo Arenie. Podopieczni Snorriego Gudjonssona przyjechali na te mistrzostwa po medal, więc na pewno postawią trudne warunki gospodarzom. Ponad 300 tysięcy Islandczyków będzie tego dnia liczyło na świetny występ tria Hallgrimsson, Magnusson, Kristjansson. Szwedzi z kolei liczą na bramkę, Claara i Begendahla na kole. Szykuje się pasjonujące widowisko. Ostatni mecz na wielkiej imprezie miał miejsce w 2023 roku na MŚ w Szwecji i w Polsce. Co ciekawe… wtedy Szwedzi też grali u siebie, ale w Goteborgu pokonali w fazie głównej Islandię 35:30.
Islandia – Szwecja niedziela, godz. 18:00
W ostatnim meczu dnia zagrają wicemistrzowie świata Chorwaci z Helwetami. Dla Chorwatów ten mecz jest niezwykle ważny. Jeśli wygrają zgarną dwa punkty i będą mieć na koncie cztery. To na pewno zachowa ich szanse na półfinał, a po drodze jeszcze zostaną im mecze ze Słowenią i Węgrami. Dziś jednak trzeba zrobić ten pierwszy krok w stronę awansu. Łatwo nie będzie, bo mimo Dominika Kuzmanovicia w bramce i świetnej formie Zvonimira Srny i Ivana Martinovicia Szwajcarzy o bramkę też się nie muszą bać. Tam stoi Nikola Portner który potrafi wyciągać swoją ekipę z tarapatów. Faworytem są oczywiście Chorwaci, ale Szwajcarzy nie składają broni. Ostatni mecz na wielkiej imprezie to czasy odległe bo rok 2004. Wtedy wygrali Chorwaci 30:27. W meczach eliminacyjnych do Euro 2020 obie ekipy także zagrały dwa razy i dwa razy lepsi okazali się zawodnicy z Bałkanów.
Szwajcaria – Chorwacja niedziela, godz. 20:30
Fot. Mateusz Kaleta
Tweet