
2026-01-23 11:06:34
Michał Szpulak
Grupa II wchodzi do gry. Zapowiada się ciekawy dzień w Malmö
W grupie II mistrzostw Europy dojdzie do pierwszych spotkań w ramach rundy głównej. Zapowiadają się ciekawe widowiska w Malmo.
Grupa II na papierze nie jest tak ciekawa jak grupa I. Tutaj z wielkich europejskich historycznych firm mamy Chorwatów i Szwedów. Islandia, Węgry czy Słowenia aspirują do wielkości co roku, jest to stawka goniąca tych wielkich. Dodać też trzeba, że mimo na razie dobrych wyników Słoweńcy są na tym turnieju bardzo osłabieni. Nastawiamy się jednak na rywalizację bo przynajmniej pięć drużyn przed startem można wymieniać w gronie pretendentów do awansu.
Dwaj z nich zagrają już o 15:30. W Malmo Arenie wybiegną na parkiet wtedy Chorwaci i Islandczycy. Dla tyvh pierwszych to próba przywrócenia nadziei na awans, dla drugich mocny krok w stronę półfinału. Kowboje z Bałkanów po fatalnym meczu ze Szwedami muszą się otrząsnąć jeśli chcą myśleć o czwórce. Tego problemu nie ma bowiem Islandia która wygrała na razie trzy mecze i wygląda bardzo dobrze. Na pewno minimalnym faworytem tego meczu jest Islandia, w której za wynik odpowiadać będzie Omar Ingi Magnusson czy Gisli Kristjansson. W chorwackiej ekipie liczą na drugą linię na czele z Ivanem Martinoviciem oraz na Dominika Kuzmanovicia w bramce. Pamiętajmy jednak, że Chorwacja historycznie wybitnie nie leży wyspiarzom. Na ostatnie 10 spotkań na wielkich imprezach od 2010 roku 8 wygrali Chorwaci, 1 przegrali i zanotowali remis.
Islandia – Chorwacja piątek, godz. 15:30
O godzinie 18 dojdzie do najmniej ciekawego na papierze starcia piątkowego grania. Węgrzy zagrają z Helwetami. Dla jednych i drugich to szansa na odbicie się i nadzieję na półfinał. Przegrany tego meczu w zasadzie eliminuje się z walki o wyjśćie z grupy. Faworytem tego spotkania na pewno są Madziarzy, którzy będą liczyć na Gergo Fazekasa czy Miklosa Rostę. Szwajcarskie nadzieje opierają się o Noama Leopolda i Nikolę Portnera.
Szwajcaria – Węgry piątek, godz. 18:00
Wieczorem na parkiety wybiegną gospodarze Szwedzi którzy opromienieni zwycięstwem z Chorwatami będą faworytem tej grupy obok Islandczyków. Mury jednak wspierają Szwedów, a droga do półfinału nie wydaje się szczególnie wyboista. Pamiętamy jednak Euro 2020 czy MŚ 2011 gdzie Szwedzi nie potrafili sprostać zadaniu medalowemu. W 2011 co prawda właśnie w Malmo byli w półfinale, ale ulegli Francuzom i Hiszpanom w meczu o trzecie miejsce. Słoweńcy źle im się mogą kojarzyć z kolei z Euro 2020 gdzie pokonali Szwedów w Goteborgu 21:19 w rundzie wstępnej co potem utrudniło Skandynawom rundę główną w znacznym stopniu. W tym meczu gracze z północy Europy są jednak faworytami, a osłabiona Słowenia sprawiłaby sporą niespodziankę gdyby zdołała ich pokonać.
Słowenia – Szwecja piątek, godz. 20:30
Tweet