
2026-01-19 11:29:31
Michał Szpulak
Dwa hity na Euro, Hiszpanie wyrzucą Niemców z turnieju?
Piąty dzień mistrzostw Europy zapowiada się ekscytująco. Uwagę na pewno zwrócimy na trzy spotkania. Dwa o godzinie osiemnastej i jedno o 20:30. Dojdzie też do dwóch europejskich klasyków.
O godzinie 18 zobaczymy przede wszystkim starcie Chorwatów z Holendrami. Jeszcze kilka lat temu byłby to mecz do jednej bramki. Ale mniej więcej od 2022 roku Holendrzy robią wielkie postępy w świecie piłki ręcznej. Na turnieju są osłabieni brakiem czołowego strzelca Kaya Smitsa, jednak i bez niego mogą zagrozić. W pierwszej kolejce postraszyli Szwedów rzucając im 31 bramek. Teraz czas na Chorwatów którzy z kolei pierwszy mecz najchętniej by zapomnieli. Wygrali co prawda z jedną z najsłabszych ekip na turnieju (Gruzją), ale niesmak po stylu pozostał. Jeśli Hrvatska podejdzie do meczu z Oranje podobnie to możemy być świadkami niespodzianki. Nadal to zawodnicy z południa Europy są faworytami tej rywalizacji.
O tej samej porze dojdzie do arcyciekawego starcia w grupie A. Tam bowiem Austriacy podejmą Serbów. Jedni i drudzy liczą jeszcze na awans. Austriacy szanse co prawda mają nieduże, ale jednak. Serbowie z kolei jeśli wygrają to będą liczyć na Hiszpanów w wieczornym starciu z Niemcami. Jeśli jednak to Niemcy wygrają to tworzymy małą tabelę w której liczymy bramki Niemców, Hiszpanów i Serbów.
Ostatnim starciem o tej porze będzie mecz o honor i o trzecie miejsce w grupie. Zagrają w nim nasi sąsiedzi. Czesi zmierzą się bowiem z Ukrainą. Jedni i drudzy nie mogą uznać tego turnieju za dobry, ale trzecie miejsce jest ważne w rozstawieniu i grze o awans w eliminacjach mundialu. Faworytem są oczywiście Czesi.
Holandia – Chorwacja poniedziałek, godz. 18:00
Czechy – Ukraina poniedziałek, godz. 18:00
Austria – Serbia poniedziałek, godz. 18:00
Wieczorem będziemy świadkami dwóch europejskich klasyków. Każdy będzie rozgrywany o dużą stawkę. W pierwszym z nich poznamy zespół, który zabierze ze sobą dwa „oczka” do fazy głównej. Norwegia w Unity Arenie przy obecności prawie 10 tysięcy osób zmierzy się z obrońcami tytułu Francją. Francuzi wykonali jak na razie dwie demolki na Czechach i Ukraińcach. Norwegowie jedną, bo z Czechami się pomęczyli. Faworytem tego starcia jest na pewno Francja w tej dyspozycji. Norwegowie jednak są w stanie pokonać Les Bleus.
W drugim najciekawszym meczu tego dnia i tej pory będzie starcie Niemców z Hiszpanami. Ten kto wskaże wynik tego meczu przed jego startem może się uznawać za eksperta. Ciężko wytypować faworyta po tym co Niemcy nawyrabiali w meczu z Serbami i jak zaciekle muszą się teraz bić o awans. Gdyby wygrali byłby to tylko i aż mecz o pierwsze miejsce w grupie. Hiszpanie z kolei mają na koncie dwa zwycięstwa i remis bądź zwycięstwo ich urządza bo zajmą wtedy pierwsze miejsce w grupie. Jest jeszcze jednak możliwy scenariusz w którym Hiszpania po fazie wstępnej wróci do domu, ale jest ona i tak najmniej możliwa ze wszystkich. Hiszpanie bowiem w bramkach mają +7, Serbowie +1, a Niemcy są na zero.
Na koniec Szwedzi w Malmo podejmą Gruzinów. Ekipa ze wschodu pokazała się dobrze w meczu z wicemistrzami świata. Czy są w stanie narobić kłopotów Szwedom?
Francja – Norwegia poniedziałek, godz. 20:30
Niemcy – Hiszpania poniedziałek, godz. 20:30
Gruzja – Szwecja poniedziałek, godz. 20:30
fot. Mateusz Kaleta
Tweet