REKLAMA

Gwardia chce powtórzyć niespodziankę z poprzedniego sezonu, a w Gdańsku sentymentalne spotkanie! Będzie ciekawie

Autor: Ewa Basak, 29-09-2018, 08:15

W sobotę czekają nas ogromne emocje z PGNiG Superligą. Przed nami aż pięć arcyciekawych pojedynków 5. serii rozgrywek. Na co zwrócić uwagę? 

Jako pierwsi w sobotę na boisko wybiegną zawodnicy Wybrzeża i Azotów. W poprzedniej kolejce gdańszczanie nie dali rady w Płocku i musieli uznać wyższość wicemistrzów Polski, a teraz przed zawodnikami Marcina Lijewskiego kolejne wyzwanie – mecz z brązowymi medalistami. Puławianie po czterech kolejkach rozgrywek mają komplet zwycięstw i punktów. Czy Wybrzeże będzie w stanie przełamać ich passę wygranych?

Od początku sezonu możemy zaobserwować, że obie drużyny mocno pracowały w okresie przygotowawczym nad defensywną. - Musimy uważać, bo puławianie są niezwykle skuteczni z kontry, to bardzo poukładany zespół, w którym obrona świetnie współpracuje z bramkarzem - mówi Ramon Oliveira. 

Sobotni mecz będzie wyjątkowy szczególnie dla jednego zawodnika, a jest nim Łukasz Rogulski. Obrotowy po raz pierwszy w swojej sportowej karierze zagra przeciwko byłemu klubowi. W Wybrzeżu pełnił rolę kapitana, a teraz stanie po przeciwnej stronie parkietu. – Cieszę się bardzo na ten mecz. Przyjedzie rodzina, znajomi, a na trybunach będzie wiele znajomych twarzy. Zależy mi, żeby zaprezentować się dobrze, aby pokazać, ze ten produkt, którym jestem ja wyszedł z Gdańska jest gotowy do gry na trochę wyższym poziomie. Mam indywidualną motywację, co do tego spotkania – wyznaje były zawodnik Wybrzeża Gdańsk 

Energa Wybrzeże Gdańsk -  Azoty Puławy, sobota, godz. 17 

W kolejnym spotkaniu Stal podejmie ekipę Bartłomieja Jaszki. Mielczanie nadal czekają na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, a najlepszą okazją będzie pokonanie rywali przed własnymi kibicami. Jednak "Miedziowi" na to nie pozwolą i to oni będą chcieli zgarnąć komplet oczek. 

W drużynie gospodarzy wyróżnia się przede wszystkim Bartosz Kowalczyk, który został wypożyczony z Azotów Puławy. Właśnie na tego zawodnika lubinianie powinni zwrócić uwagę. Zaś Stal ma przed sobą młody i ambitny zespół, a nowo pozyskani gracze – Jakub Moryń, Mikołaj Kupiec czy Marek Marciniak bardzo dobrze spisują się w barwach Zagłębia. 

Stal Mielec - Zagłębie Lubin, sobota, godz. 18 

Zabrzanie wracają do własnej hali, a ich najbliższym przeciwnikiem będzie mocno zmotywowany do walki MMTS Kwidzyn. Obie drużyny mają za sobą dwa trudne spotkania w poprzedniej kolejce. NMC Górnik po ciężkim starciu z Piotrkowianinem wygrał różnicą dwóch oczek, a podopieczni Tomasza Strząbały minimalnie ulegli Gwardii Opole. A kto będzie mógł cieszyć się ze zwycięstwa w sobotę? 

MMTS jest groźnym rywalem, a zabrzanie mocno liczą na kolejne zwycięstwo i pewne jest, że nikt nie odpuści do ostatnich sekund. W zespołach jest pełna mobilizacja po punkty, więc czeka nas bardzo interesujący pojedynek. – Grają bardzo dobrze w obronie, wyjątkowo agresywnie. To chyba ich najmocniejszy punkt, więc będziemy musieli mocno skoncentrować się na ataku, aby nie dawać im łatwych kontr - komentuje Jurij Gromyko. A może w Zabrzu po sześćdziesięciu minutach będziemy oglądać rzuty karne?

Być może szansę na debiut dostanie Szymon Sićko, dla którego to pierwszy sezon w barwach NMC Górnika, a szczegóły TUTAJ.

NMC Górnik Zabrze - MMTS Kwidzyn, sobota, godz. 18 

Do Gdyni po kolejne punkty w sezonie przyjeżdża Piotrkowianin. Gospodarze jeszcze nie wygrali ani jednego meczu, a w najbliższym meczu o punkty będzie bardzo trudno. Drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego walczy w każdym spotkaniu i to ona jest faworytem, chociaż także na swoim koncie nie ma jeszcze zwycięstwa. 

Arka powinna wyeliminować błędy w ataku i w sposób przemyślany prowadzić swoje akcje, bo w bramce rywala jest kapitalnie spisujący się między słupkami Damian Procho. 

Arka Gdynia - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, sobota, godz. 18

Na koniec sobotnich zmaganiach czeka nas arcyciekawy starcie w Opolu, gdzie miejscowi zmierzą się z wicemistrzami Polski. "Nafciarze" na pewno pragną zatrzeć złe wspomnienia z ubiegłego sezonu, kiedy w pierwszym półfinałowym meczu przegrali 33:32. Podczas okresu przygotowawczego w Płocku lepsi okazali się opolanie, ale później na turnieju w Puławach to Orlen Wisła wygrała z Gwardią 27:26. Teraz jednak mamy ligowy mecz i będzie zupełnie inaczej, ale jedno jest pewne emocji nie zbraknie! 

Płocczanie w środę rozegrali kolejny mecz w Lidze Mistrzów i we własnej hali rozbili zespół z Finlandii wygrywając 34:18. A po kilkudniowym odpoczynku czas na kolejne spotkanie w PGNiG Superlidze. Mimo dobrych wyników, trener Orlen Wisły Xavier Sabate na konferencji pomeczowej podkreślał, że przed drużyną jeszcze wiele pracy - Pracujemy razem dopiero dziesięć tygodni. Wciąż mamy wiele do poprawy. Niemniej każdy trening, każdy mecz powoduje, że stajemy się lepsi - dodaje na koniec szkoleniowiec płocczan.

Podopieczni Rafała Kuptela mają na swoim koncie dwa zwycięstwa i dwie porażki. Czy Gwardia będzie w stanie postawić się płocczanom? -  Zapominamy o jednej wygranej w półfinale PGNiG Superligi, bo w rewanżu w Płocku nie mieliśmy już wiele do powiedzenia. Nie myślimy o bardzo dobrych sparingach z Wisłą. Mamy nowy mecz, nowe wyzwanie i skupiamy się na tym, aby wypaść jak najlepiej. Możemy z nimi powalczyć, ale musimy się spodziewać, że będą chcieli się nam zrewanżować. Zespół z Płocka z każdym meczem zyskuje i tak musi być też w przypadku Gwardii. Nie ma strachu, jest determinacja, aby potwierdzać swoją pozycję w kraju - mówi Adam Malcher.

Gwardia Opole - Orlen Wisła Płock, sobota, godz. 18:30

wypowiedzi: wybrzeze-gdansk.pl, .azoty-pulawy.pl, handballzabrze.pl, kprgwardiaopole.com

REKLAMA

Dodaj komentarz