REKLAMA

Tarabochia wrócił do gry! Bezproblemowy triumf Orlen Wisły

Autor: Ewa Basak, 15-11-2017, 19:25

Nie było niespodzianki w meczu Orlen Wisły z zespołem z Elbląga. "Nafciarze" po pierwszej połowie prowadzili 15:8 i powiększali swoją przewagę. Podopieczni Jacka Będzikowskiego przegrali różnicą aż dwunastu trafień. 

Obie drużyny rozpoczęły spotkanie bardzo nerwowo. Na początku Michał Daszek nie wykorzystał rzutu karnego, a "Meblarze" tracili piłki. Kibice zgromadzeni w hali musieli czekać cztery minuty na pierwsze trafienie, którego autorem był Nemanja Obradović. W kolejnych akcjach goście nadal popełniali błędy, a Orlen Wisła budowała swoją przewagę.

W 7. minucie Mikołaj Kupiec pokonał bramkarza "Nafciarzy" i zdobył pierwsze oczka dla ekipy z Elbląga. Na wynik 5:1 dla Orlen Wisły o czas poprosił trener przyjezdnych Jacek Będzikowski. W 13. minucie Adrian Fiodor ponownie przy rzucie karnym zatrzymał zawodnika gospodarzy, tym razem Sime Ivicia. Po bramce Piotra Adamczaka Meble Wójcik zbliżyli się do rywala na jedno trafiane 4:5. Goście zanotowali kolejny przestój w ataku, a płocczanie pracowali nad powiększaniem różnicy bramkowej.

REKLAMA

Wicemistrzowie Polski przejęli inicjatywę na parkiecie. Elblążanie nadal popełniali błędy, a Orlen Wisła notowała kolejne oczka. W bramce gospodarzy z dobrej strony pokazał się Adam Borbely. Po pierwszej połowie "Meblarze" przegrywali 8:15.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. "Meblarze" musieli grać pod dyktando gospodarzy. W  drugiej połowie pojawił się Adam Morawski, który od razu notował świetne obrony. "Nafciarze" nie zwalniali tempa i w 36. minucie prowadzili już 20:10.

Elblążan zawiodła skuteczność. Przyjezdni nie mogli pokonać bramkarzy gospodarzy, ale popełniali także zbyt dużo prostych błędów. W 47. minucie Sebastian Ram zatrzymał kolejny rzut z siódmego metra "Nafciarzy". Po dziesięciu minutach bezbramkowej gry "Meblarzy" niemoc rzutową przerwał Kamil Netz, ale to było dopiero trafienie nr 14.

W 54. minucie o drugi czas poprosił jeszcze szkoleniowiec ekipy z Elbląga. Płocczanie kontrolowali przebieg spotkania do samego końca. Ostatecznie podopieczni Piotra Przybeckiego zwyciężyli 29:17. Do gry po przerwie spowodowanej kontuzją powrócił Marko Tarabochia.

Orlen Wisła Płock - Meble Wójcik Elbląg 29:17 (15:8)

REKLAMA

Dodaj komentarz