REKLAMA

Zwycięstwo okupione kontuzjami. Mecz bramkarzy w Głogowie

Autor: Wojciech Staniec, 07-09-2019, 19:45

Z trzech punktów w Głogowie cieszyli się zawodnicy MMTS-u. Kwidzynianie wygrali 27:24, ale swój triumf musieli wyszarpać, a na domiar złego kontuzji doznali Przemysław Rosiak i Michał Peret.

Był to pierwszy domowy pojedynek Chrobrego w tym spotkaniu. Przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy uczczono pamięć tragicznie zmarłego Dominika Płocienniczaka. Rozgrywający grał w Głogowie wiele lat. Zawodnicy Chrobrego wyszli na prezentację w koszulkach ze zdjęciem Płócienniczaka, a na środku boiska pojawiła się duża flaga z jego fotografią.

REKLAMA

Dobrze w to spotkanie weszli zawodnicy z Kwidzyna. Spora w tym zasługa Krzysztofa Szczeciny, który przez dziewięć minut nie dał się pokonać, a jego koledzy z pola rzucili cztery gole. 

Z kolei w 12. minucie gospodarze przegrywali 2:7. Wtedy też obraz meczu uległ zmianie. Świetnie zaczął bronić bramkarz Chrobrego - Rafał Stachera. Efekty przyszły bardzo szybko i w 21. minucie był już remis 9:9. Na domiar złego dla MMTS-u pechowej kontuzji doznał Michał Peret, który po stracie bramki biegnąc na środek boiska skręcił staw skokowy.

Swoje problemy mieli też gospodarze, ponieważ problemy ze zdrowiem miał wspomniany wcześniej Stachera. To nie podłamało jego kolegów i w 24. minucie za sprawą Miłosza Bekisza Chrobry wyszedł na pierwsze prowadzenie w tym meczu. O czas poprosił Dmytro Zinchuk. 

Do bardzo groźnie wyglądającej sytuacji doszło w 28. minucie. Do kontry pobiegł Przemysław Rosiak i rzucił bramkę, jednak chwilę później padł na boisko i zwijał się z bólu. Rosiak miał sporo pecha i pomimo braku kontaktu z rywalem doznał kontuzji najprawdopodniej kolana. 

Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili różnicą dwóch bramek.

Dość szybko po wznowieniu gry gospodarze odskoczyli na cztery trafienia. Dobre spotkania w bramce rozgrywali Bartosz Dudek (MMTS) i Michał Kapela (Chrobry), obaj na boisku pojawili się w trakcie meczu. 

MMTS nie odpuszczał i po kontrze Roberta Orzechowskiego przegrywał już tylko jedną bramką (47. minuta). Goście zmienili grę w obronie i to przyniosło skutek, bo 180 sekund prowadzili 20:19. 

Końcówka należała do kwidzynian, którzy dzięki świetnej grze w obronie i dobrej skuteczności zapewnili sobie zwycięstwo.

Chrobry Głogów - MMTS Kwidzyn 24:27 (13:11)

REKLAMA

Dodaj komentarz