Uwe Gensheimer: To ciężkie dla głowy, by utrzymać koncentrację na tym samym poziomie po trzech dniach od wygranej. Ale postaramy się stworzyć dobre widowisko w Niemczech

Autor: Roksana Góra, 11-04-2019, 08:30

Reprezentacja Polski przegrała z Niemcami w meczu kwalifikacyjnym do Mistrzostw Europy 2020 aż 18:26. Na temat rywalizacji wypowiedzieli się Uwe Gensheimer, Przemysław Krajewski oraz Mateusz Kornecki. - Super walczymy w obronie, chłopak wybiega na kontrę i dostaje złe podanie - to akcje, które trochę podcinają skrzydła - mówi bramkarz polskiej kadry. 

Polacy ulegli rywalom sporą różnicą bramek. Autorem aż 9 trafień dla Niemców był Uwe Gensheimer, na co dzień zawodnik francuskiego Paris Saint-Germain: - Sądzę, że zagraliśmy świetny mecz. Pokazaliśmy dobrą grę przez całe sześćdziesiąt minut. Nasza defensywa była bardzo dobra, dzięki czemu mogliśmy przechwycić kilka piłek i zamienić błędy polskich zawodników na kontrataki. Gra w ataku też była w porządku, choć nie wyglądała perfekcyjnie. W ciągu trwania meczu nasz poziom gry ofensywnej wzrastał i opadał, ale ostatecznie to my możemy się cieszyć z wyniku dzisiejszego spotkania i naszego występu. 

REKLAMA

Już w sobotę obie drużyny spotkają się w rewanżowym starciu. Niemiecki skrzydłowy opowiedział, z jakim nastawieniem podejdzie do kolejnego starcia z Polakami: - Zawsze trudne jest, jeśli gra się dwa mecze w jednym tygodniu. Tym bardziej, jeżeli trzeba mierzyć się z tym samym zawodnikiem. To ciężkie dla twojej głowy, aby utrzymać koncentrację na tym samym poziomie po trzech dniach od zwycięstwa, ale postaramy się zagrać w taki sam sposób jak dzisiaj. Tym bardziej, że zagramy w domu, przed naszymi tłumnie zgromadzonymi kibicami. Postaramy się zatem stworzyć dobre widowisko w Niemczech. 

Rewanż odbędzie się 13 kwietnia o godzinie 14:00 w Niemczech. 

Na temat polsko-niemieckiej rywalizacji wypowiedział się także jeden z najbardziej doświadczonych zawodników obecnej kadry, Przemysław Krajewski: - O dzisiejszej porażce zdecydowały błędy własne. To był nasz główny problem. Zaszkodziły nam też łatwe kontry przeciwników. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że spotkanie kadry przed tym meczem było krótkie, więc nie jesteśmy do końca zgrani. Ale postaramy się wyciągnąć z tego jak najwięcej wniosków i przygotować się zdecydowanie lepiej do kolejnego starcia.

Pomimo zdecydowanie niekorzystnego wyniku końcowego polscy szczypiorniści po pierwszej części meczu byli gorsi od przeciwników o tylko 3 bramki: - Pierwszą połowę można uznać zdecydowanie na duży, duży plus w naszym wykonaniu. Druga pozostawiała wiele do życzenia. Tak jak mówię, postaramy się wyciągnąć jak najwięcej pozytywnych, ale i negatywnych wniosków z tego meczu. 

A jakie nastroje panują w kadrze przed sobotnim rewanżem? - Nasze nastawienie przed rewanżem z Niemcami będzie takie samo, jak dzisiaj. Pojedziemy tam z myślą, żeby zagrać jak najlepsze zawody i zobaczymy, jak to będzie. Wynik tak naprawdę jest sprawą otwartą.

Nasza reprezentacja po raz pierwszy zagościła w Arenie Gliwice. W hali licznie zgromadzili się również kibice Polaków: - Gra przed polską publicznością zdecydowanie była naszym atutem. Wiedzieliśmy, że kibice będą naszym ósmym zawodnikiem i w dzisiejszym spotkaniu od początku do końca czuliśmy ich wsparcie. Z całego serca dziękujemy za tak liczne przybycie i mamy nadzieję, że tak już będzie na każdym meczu. My ze swojej strony postaramy się, aby te wyniki były zdecydowanie lepsze. 

Bramkarz polskiej kadry Mateusz Kornecki podkreślił główne mankamenty zespołu, ale i docenił jeden z elementów gry swoich kolegów: - Przegraliśmy mecz taką ilością bramek przede wszystkim dlatego, że było dużo kontrataków i strat w ofensywie. Popełnialiśmy proste i niewymuszone błędy, a Niemcy konsekwentnie to wykorzystywali. Jeżeli chodzi o samą defensywę - wydaje mi się, że zagraliśmy dobry mecz. Mówię oczywiście o grze obronnej, nie grze w ataku, bo z tej drugiej brały się jednak proste błędy. 

- Najbardziej rzucały się w oczy właśnie niewymuszone błędy w ataku czy piłki rzucane w aut. Super walczymy w obronie, chłopak wybiega na kontrę i dostaje złe podanie - to akcje, które trochę podcinają skrzydła, ale jeśli to wyeliminujemy, to myślę, że będzie lepiej - dodał Kornecki. 

Pomimo pewnej wygranej niemieckich zawodników polski golkiper optymistycznie patrzy na przyszłość: - To jasne, że drużyna Niemiec była faworytem. Ale my tak na to nie patrzymy. Bardziej skupiamy się na sobie, chcemy się rozwijać jako zespół i kiedyś dobić do tego "topu". Musimy starać się w każdym meczu, minimalizować błędy. Ja widzę jakieś światełko w tunelu i zobaczymy, jak będzie wyglądało to spotkanie rozegrane w Niemczech. 

Przyszły bramkarz PGE VIVE Kielce wspomniał o różnicach, które zauważył podczas krótkiej współpracy z nowym trenerem reprezentacji, Patrykiem Romblem: - Cała taktyka jest inna, dużo elementów w obronie zostało zmienionych. mamy trochę inny styl bronienia. Myślę, że zmiana - jeżeli chodzi o takie poruszanie się w defensywie - jest na plus. Poznaliśmy też kilka nowych zagrywek w ataku, więc tych informacji jest bardzo dużo. I właśnie dlatego potrzeba czasu, aby to wszystko zrozumieć i przełożyć na grę na boisku. Dopiero od czterech, pięciu dni trenujemy razem, więc otrzymaliśmy intensywnie dużo nowych informacji. Ale wszyscy mają zapał, by pokazać się z jak najlepszej strony. Wydaje mi się, że w przyszłości to wszystko może funkcjonować tylko lepiej, bo - nie ma co ukrywać - taktyka jest skomplikowana i potrzeba troszkę więcej czasu, żeby pojąć to wszystko. 

 

REKLAMA

Dodaj komentarz