MŚ 2019: Pasjonująca bitwa o podium! Nikola Karabatić bohaterem Francji!

Autor: Ewa Basak, 27-01-2019, 16:06

O brązowy medal mistrzostw świata 2019 walczyli Niemcy i Francja. W końcówce pierwszej połowy współgospodarze turnieju zbudowali przewagę w postaci czterech bramek. Po zmianie stron "Trójkolorowi: szybko wyrównali wynik i mecz stał się jeszcze bardziej emocjonujący. W ostatnich sekundach starcia Francja przechwyciła piłkę, a Nikola Karabatić zdobył zwycięską bramkę, na wagę brązowego medalu! 

Reprezentacja Francji wysoko przegrała walkę o finał z Danią, bo aż różnicą ośmiu trafień, co oznaczało, że nie obroni tytułu mistrza świata, który zdobyła dwa lata temu we własnym kraju. Współgospodarze tegorocznego mundialu po emocjonującym pojedynku z Norwegią musieli uznać wyższość rywali i pogodzić się z utratą szansy na zdobycie złotego medalu. Reprezentacjom pozostało już spotkanie o podium w turnieju. 

REKLAMA

Wynik starcia o brązowy medal mistrzostw świata otworzył Hendrik Pekeler, a Francuzi odpowiedzieli skutecznym karnym, który wykonał Melvyn Richardson. W bramce reprezentacji Niemiec od samego początku mogliśmy oglądać przyszłego goalkeepera PGE VIVE Kielce – Andreasa Wolffa. Podopieczni Christiana Prokopa postawili mocną obronę, ale grali jednocześnie dość agresywnie. W kolejnej akcji "Trójkolorowi" po faulu na Nikoli Karabaticiu znów zdobyli oczko z siódmego metra. Dobrze funkcjonowała także defensywa Francuzów, którzy szybko się przesuwali, utrudniając zdobycie łatwych pozycji rzutowych. Jednak rywale znajdywali jakoś lukę i posyłali piłkę do siatki.

W 5. minucie po nieudanej akcji Uwe Gensheimer dał prowadzenie swojej drużynie na 4:2. Nie trwało to zbyt długo, bo za chwilę po dobrej obronie Kentin Mahe rzutem przez całe boisko doprowadził do remisu 4:4. Niemcy znów oddali niecelny rzut, a w identyczny sposób ponownie Mahe dał prowadzenie swojej ekipie 5:4.

W 11. minucie spotkania z urazem boisko musiał opuścić bramkarz Francji -Cyril Dumoulin, w jego miejsce wszedł świetnie spisujący się na turnieju Vincent Gerard. Po drugiej strony parkietu między słupkami rozkręcał się Andreas Wolff i po jego interwencjach Niemcy zbudowali trzy oczka przewagi (9:6). Ale "Trójkolorowi" przebudzili się i wrócili do "swojej" gry, odrabiając straty do przeciwnika. A Niemcy nie wykorzystali szans na podwyższenie prowadzenia. Podopieczni Didiera Dinarta mieli coraz większe problemy z przebiciem się przez obronę przeciwników i pokonaniem w bramce przyszłego zawodnika mistrzów Polski. Końcówka pierwszej połowy należała do Niemców, którzy schodzili do szatni, wygrywając 13:9. 

Druga część pojedynku rozpoczęła się od udanej interwencji Andreasa Wolffa, ale koledzy z drużyny zamiast budować przewagę oddawali niecelne rzuty. Niemoc w ataku Francji przełamał Ludovic Fabregas. Obrotowy zanotował dwa oczka z rzędu, a przewaga rywali zmniejszyła się na 11:13. W kolejnej akcji  Vincent Gerard zatrzymał przeciwników i Francja złapała oczko kontaktowe. Współgospodarze turnieju pogubili się w ataku i w 36. minucie Melvyn Richardson doprowadził do remisu 14:14. Natychmiast o czas poprosił Christian Prokop. 

Niemcy po zmianie stron nie byli już tak skoncentrowani, przez co popełniali proste błędy. A Francja bezlitośnie każdą pomyłkę zamieniała na bramkę i nie odpuszczała. W 37. minucie w wyniku gradacji dwuminutowych kar czerwoną kartkę otrzymał Patrick Wiencek, co oznaczało, że Niemcy do końca meczu będą musieli poradzić sobie bez tego zawodnika. To mocno osłabiło ich zespół przede wszystkim w obronie.

Dziesięć minut przed zakończeniem meczu tablica wyników pokazywała 19:20 na korzyść Francji. Na parkiecie atmosfera rosła z każdą sekundą, a zawodnicy podkręcali tempo. Zawodnicy grali na zasadzie "cios za cios" i nikt nie myślał odpuszczać. Minutę przed końcowym gwizdkiem nadal był remis 25:25. 

Reprezentacje zapewniły gigantyczne emocje do samego końca! W ostatniej akcji Francja przechwyciła piłkę i Nikola Karabatić dał zwycięstwo "Trójkolorowym", zapewniając brązowy medal!

Niemcy - Francja 25:26 (13:9)

REKLAMA

Dodaj komentarz