REKLAMA

Puchar EHF: Rewelacyjny Adam Malcher, ale Gwardia przegrywa w Słowenii! Do odrobienia cztery bramki

Autor: Ewa Basak, 07-10-2018, 18:35

Gwardia w pierwszym meczu drugiej rundy Pucharu EHF przegrała z Rk Gorenje Velenje różnicą czterech bramek. W drużynie z Opola bardzo dobrze w bramce spisywał się Adam Malcher.

W Pucharze EHF Polskę reprezentują dwa kluby – Gwardia Opole i Azoty Puławy. Podopieczni Bartosza Jureckiego rozpoczną rywalizuję od III rundy rozgrywek natomiast opolanie od II. Przed zawodnikami z województwa opolskiego czekało trudne zadanie, bo ich rywalem było słoweńskie Rk Gorenje Velenje. 

REKLAMA

Od samego początku spotkania gospodarze wypracowali sobie dwie bramki przewagi, a Gwardia musiała gonić wynik. Opolanie podobnie jak w meczach PGNiG Superligi słabo grali w defensywie, nie stwarzając żadnego zagrożenia rywalom. Dodatkowo podopieczni Rafała Kuptela popełniali wiele prostych błędów. Gorenje Velenje grało z wysuniętą obroną, co przynosiło pozytywne efekty, ponieważ opolanie nie mogli znaleźć sposobu na spokojne przeprowadzenie akcji. 

Od 5. minuty w bramce Gwardii kapitalnie spisywał się Adam Malcher. Niestety jego koledzy z drużyny nie wykorzystywali interwencji i zamiast odrabiać straty gubili piłki i szansę na kontry dawali gospodarzom. Kibice zgromadzeni w hali w kolejnych częściach meczu mogli oglądać festiwal błędów po obu stronach parkietu, o czym świadczy wynik w 7. minucie 3:2. Gdyby nie interwencje Malchera Gorenje miałoby na pewno na swoim koncie kilka oczek więcej. A tak wynik trzymał goalkeeper reprezentacji Polski. 

W 20. minucie Patryk Mauer doprowadził w końcu do remisu (7:7). Gwardia zaczęła szybciej wracać do obrony, więc przeciwnicy nie mogli już tak szybko zdobywać kolejnych bramek. Kolejne rzuty zatrzymywał Adam Malcher, ale po drugiej stronie na zniwelowanie różnicy bramkowej nie pozwalał Emir Taletović. Pod koniec pierwszej połowy znów przestój zanotowała Gwardia i do szatni schodziła ze startą trzech trafień. 

Po zmianie stron w bramce gospodarzy pojawił się Miljan Vujović i od razu dał się we znaki opolanom. Trudno było przebić się Gwardii przez obronę gospodarzy, a kiedy to już się udawało kolejnymi interwencjami popisywał się znakomity 18 - latek. W 40. minucie po skutecznym rzucie karnym Domena Tajnika dał prowadzenie swojemu zespołowi już na 16:11.

Różnica bramkowa systematycznie rosła i na wynik 21:15 o czas w poprosił Rafał Kuptel. Drużyna z Polski poderwała się jeszcze w końcowych minutach i walczyła o jak najlepszy rezultat do samego końca. Ostatecznie Gorenje Velenje w rewanżu ma cztery oczka zaliczki. 

Rk Gorenje VelenjeGwardia Opole 26:22 (12:9)

Gwardia: Malcher, Skrzypczyk - Jankowski 1, Kawka 1, Klimków 2, Lemaniak 2, Łangowski 3, Mauer 5, Milewski 1, Morawski, Siwak 1, Skraburski,, Tarcijonas 1, Zadura 3, Zarzycki 2, Zieniewicz

REKLAMA

Dodaj komentarz