Pierwsza ćwierćfinałowa batalia PGE VIVE! PSG na drodze kielczan do Kolonii

Autor: Ewa Basak, 21-04-2018, 08:20

Kielczanie jeszcze nigdy nie przegrali w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów i na pewno zarówno zawodnicy jak i kibice życzą sobie, żeby tak zostało. W Hali Legionów czeka nas wielki pojedynek, w którym gospodarze zmierzą się z mistrzami Francji. Przez sześćdziesiąt minut będziemy mogli oglądać prawdziwą walkę, a publiczność zadba o bardzo gorącą atmosferę na trybunach! 

Przed PGE VIVE ostatni domowy mecz w tym sezonie Ligi Mistrzów. - To będzie wojna - tak zapowiedział sobotnie spotkanie Filip Ivić. Ćwierćfinałowym rywalem mistrzów Polski jest PSG, a tej drużyny nie trzeba nikomu przedstawiać. Goście mają najlepszych zawodników na każdej pozycji, ale gwiazd piłki ręcznej nie brakuje także w drużynie Tałanta Dujszebajewa. 

REKLAMA

PSG wygrało grupę B i nie musiało walczyć o tę fazę rozgrywek, tylko spokojnie czekało na przeciwnika. Padło na PGE VIVE, więc od razu każdy miłośnik piłki ręcznej wiedział, że czekają nas wielkie mecze, a emocje w nich będą sięgały zenitu. Francuzi podczas rundy zasadniczej ponieśli dwie porażki – minimalnie z Mieszkowem Brześć 28:29 i SG Flensburgiem Handewitt 29:33, a z THW Kiel padł remis 29:29. 

W tym sezonie "żółto-biało-niebiescy" musieli dwukrotnie uznać wyższość PSG. We Francji przegrali 28:33, a w listopadzie we własnej hali 29:30. W 2016 roku oba kluby zmierzyły się w Final Four i po dramatycznym meczu lepsi byli zawodnicy z województwa świętokrzyskiego (28:26), którzy potem wygrali całą Ligę Mistrzów. Teraz tylko jedna z tych drużyn wywalczy awans i będzie grać w Kolonii. Pojedynki tych zespołów zawsze były niezwykle wyrównane, przypomnijmy jeszcze jeden, który odbył się w 2015 roku. W krakowskiej Tauron Arenie po sześćdziesięciu minutach pasjonującego spotkania towarzyskiego tablica wyników pokazywała remis 32:32. PGE VIVE w swojej historii jeszcze nigdy nie wygrało z PSG na własnym parkiecie, więc czas to zmienić. 

Gra PGE VIVE w 2018 roku wygląda znacznie lepiej niż było to na początku sezonu. Kielczanie w polskiej lidze jak na razie są niepokonani, a w Pucharze Polski zagrają w finale. Mistrzowie Polski są w gazie, ich kontratak wygląda niemal perfekcyjnie, ale czy kieleckiego paliwa wystarczy na pokonanie PSG? Przed PGE VIVE bardzo trudne zadanie muszą przebić się przez mocną defensywę rywali, a jeśli już im się to uda znaleźć sposób na kapitalnego Thierry Omeyera. Przyjezdni będą musieli sobie poradzić z wielkim Sławomirem Szmalem, ale także gotowy do gry jest Filip Ivić. Który goalkeeper odbije więcej piłek? 

Oprócz handballowej uczty na boisku, zaplanowano jeszcze wiele atrakcji. Europejska Federacja Piłki Ręcznej pojedynek PGE VIVE z PSG wybrała "Meczem Tygodnia" z czym wiąże się przygotowana na ten dzień wyjątkowa oprawa. Na trybunach będzie bardzo gorąco i głośno, gdyż kieleccy kibice będą bić rekord Polski w głośności dopingu. Ich wsparcie na pewno będzie ogromnym autem kielczan. 

Kto wytrzyma wojnę nerwów w sobotę i zrobi pierwszy krok w stronę Final Four? Czy PGE VIVE zrewanżuje się przeciwnikom za ostatnie spotkania? Kto wykorzysta błędy rywala? 

Pierwszy ćwierćfinałowy pojedynek PGE VIVE Kielce - Paris Saint-Germain Handball rozpocznie się w sobotę, 21 kwietnia, a gwizdek rozbrzmi o godzinie 18:30.

REKLAMA

Dodaj komentarz