REKLAMA

Koncert Orlen Wisły w meczu ze Stalą! Szesnaście bramek różnicy

Autor: Ewa Basak, 10-09-2019, 19:25

W 3. serii PGNiG Superligi Orlen Wisła zmierzyła się z zespołem z Mielca. Mecz ze Stalą był ostatnim sprawdzianem płocczan przed rozpoczęciem zmagań w Lidze Mistrzów. Tylko początek spotkania z podopiecznymi Dawida Nilssona, potem na parkiecie dominowali gospodarze, którzy pewnie pokonali rywali 38:22. 

"Nafciarze" w pierwszych minutach spotkania popełnili proste błędy w ataku, a mielczanie zdobyli trzy bramki z rzędu i w  6. minucie prowadzili 3:1. Obie drużyny grały nerwowo i myliły się w ataku.  

REKLAMA

Dość zaskakująco bo dopiero w 11. minucie płocczanie doprowadzili do remisu, a wyrównujące oczko zdobył Jerko Matulić. W kolejnej akcji znów pogubiła się Stal i kontrę wykorzystał Lovro Mihić. Od tego momentu inicjatywę w grze przejęła Orlen Wisła, a gra gości kompletnie się posypała. Dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Ivan Steavnović, który notował świetne interwencje. Orlen Wisła rozpoczęła swój koncert i serie kontrataków, których rywale nie byli w stanie zatrzymać. Płocczanie zdobyli siedem oczek z rzędu i wygrywali już 10:5. O czas wtedy poprosił trener Stali, Dawid Nilsson.

Po rozmowie z trenerem niemoc drużyny przełamał Dzianis Valyntsau. Wskazówki od szkoleniowca pomogły drużynie, która nie odpuszczała i odrabiała straty. Bramki dla Stali  zdobyli kolejno: Dzianis Valyntsau, Marcin Miedziński, Hubert Kornecki i zmniejszyli różnicę na 9:12. Jednak był to krótki fragment wyrównanej gry, ponieważ pod koniec pierwszej połowy Orlen Wisła ponownie odskoczyła i zbudowała przewagę w postaci siedmiu oczek.  

Po zmianie stron wicemistrzowie Polski postawili mocną obronę, dzięki której przechwytywali piłki. Orlen Wisła po trzech kolejnych kontrach wygrywała już 20:10. Mielczanie nie mogli znaleźć sposobu na płocką defensywę. 

Podopieczni Xaviera Sabate nie zamierzali zwalniać swojego tempa i systematycznie powiększali prowadzenie. W 45. minucie po kolejnym trafieniu Lovro Mihicia płocczanie wygrywali 28:15. Stal Mielec musiała uznać wyższość wicemistrzów Polski, którzy wygrali różnicą aż szesnastu bramek. Teraz "Nafciarze" skupiają się już na sobotnim meczu Ligi Mistrzów.  

Orlen Wisła Płock - Stal Mielec 38:22 (17:10) 

REKLAMA

Dodaj komentarz