REKLAMA

Azoty zdominowały Torus Wybrzeże. Pierwsza wygrana puławian w sezonie

Autor: Ewa Basak, 07-09-2019, 19:40

Puławianie od samego początku prowadzili, a goście popełniali sporo prostych błędów. Azoty nie dały szans ekipie z Gdańska i pewnie pokonały rywali 32:24.

Puławianie bardzo dobrze rozpoczęli sobotni pojedynek, gdyż po trzech bramkach z rzędu prowadzili 3:0. Dobrze wyglądała obrona gospodarzy, którą dopiero w 5. minucie po raz pierwszy pokonali goście. A autorem trafienia był Mateusz Wróbel. Gdańszczanie mieli spore problemy z wypracowywaniem pozycji rzutowych, a jeśli już udało się im przebić przez defensywę świetne interwencje notował Vadim Bogdanov. W kolejnych minutach po serii trafień Azoty wygrywały 6:3. 

REKLAMA

Goście jednak nie odpuszczali i w 13. minucie zbliżyli się do rywali na jedno oczko (6:7). Za moment podopieczni Michała Skórskiego znów zanotowali serię czterech trafień, na co nie potrafili odpowiedzieć zawodnicy Wybrzeża. Przyjezdni popełniali proste błędy i stwarzali okazje do łatwych bramek dla rywali. Puławianie wykorzystywali pomyłki i w 23. minucie prowadzenie swoje zespołu podwyższył Dawid Dawydzik (14:8). Puławianie po trzydziestu minutach schodzili do szatni z przewagą dziewięciu oczek. 

Drugą część meczu fatalnie rozpoczęli goście, którzy przez siedem minut nie potrafili zdobyć bramki. Azoty nie zwalniały swojego tempa  i każda strata gdańszczan była zamieniana w skuteczną kontrę. Dalej między słupkami gospodarzy kapitalnie spisywał się Vadim Bogdanov. 

W 37. minucie na bardzo słabą grę swojego zespołu o czas zażądał szkoleniowiec Torus Wybrzeża, Thomas Orneborg. Po chwili przerwy jeszcze dwa oczka zdobyły Azoty, a autorami trafień byli Paweł Podsiadło i Łukasz Rogulski. Wtedy gospodarze prowadzili już 26:11. W końcu pierwszą bramkę po zmianie stron udało się zdobyć gościom, z linii siódmega metra skutecznie Mateusz Wróbel. W kolejnych minutach puławianie zanotowali słabszy okres gry, podczas którego przyjezdni zmniejszyli różnicę, ale nadal przewaga była wysoka. 

Dziesięć minut przed zakończeniem meczu Azoty wygrywały 29:19 i kontynuowali swój koncert do samego końca. Podopieczni Michała Skórskiego pewnie zwyciężyli i mogli cieszyć się z pierwszych punktów w tym sezonie. 

Azoty Puławy - Torus Wybrzeże Gdańsk 32:24 (20:11)

REKLAMA

Dodaj komentarz