REKLAMA

Wyraźne zwycięstwo PGE VIVE. Kielczanie lepsi od Sandra SPA Pogoni Szczecin

Autor: Wojciech Staniec, 07-09-2019, 18:26

Bez niespodzianki w Szczecinie. Z drugiego zwycięstwa w tym sezonie cieszyli się zawodnicy PGE VIVE, którzy wygrali na wyjeździe z Sandra SPA Pogonią 30:21. Po pierwszej połowie kielczanie prowadzili 12:8.

Zawodnicy PGE VIVE, aby skrócić czas podróży i nie spędzać długich godzin w autokarze w sobotę rano pojechali do Warszawy, skąd polecieli samolotem do Szczecina. W porównaniu do meczu ze Stalą ze składu wypadł chory Arciom Karaliok oraz narzekający na ból mięśnia przywodziciela Igor Karacić, ale wrócił za to zawieszony wcześniej Uładzislau Kulesz. 

REKLAMA

Sygnał do otwarcia meczu dali dwaj leworęczni zawodnicy PGE VIVE - Alex Dujshebaev i Krzysztof Lijewski. Po ich bramkach kielczanie prowadzili 2:0, ale po chwili był remis 2:2. "Portowcy" po dobrym wejściu zanotowali przestój i w ciągu ośmiu minut nie rzucili bramek, a przyjezdni odjechali na 6:2.

W pewnym momencie mogło się wydawać, że PGE VIVE spokojnie dowiezie wysoką przewagę do przerwy. Jednak pod koniec pierwszej połowie szczecinianie rzucili trzy bramki, nie tracąc żadnej. Po pierwszej połowie PGE VIVE prowadziło 12:8. Z dobrej strony pokazał się Andreas Wolff, który zanotował blisko 50 procent udanych obron.

Pierwsze minuty po przerwie były wyrównane, PGE VIVE cały czas utrzymało przewagę, ale Sandra SPA Pogoń starała się trzymać w miarę blisko rywali.

Dopiero koło 40. minuty PGE VIVE wrzuciło wyższy bieg i znów zaczęło odjeżdżać. W 52. minucie "Portowcy" stracili Dmytro Horihę, który otrzymał czerwoną kartkę z gradacji kar dwuminutowych. To było spore osłabienie zespołu Rafała Białego, gdyż Ukrainiec z siedmioma bramkami był wtedy najskuteczniejszym zawodnikiem Sandra SPA Pogoni. 

Do końca spotkania obraz gry nie uległ zmianie i PGE VIVE wygrało różnicą dziewięciu bramek. 

Sandra SPA Pogoń Szczecin - PGE VIVE Kielce 21:30 (8:12)

REKLAMA

Dodaj komentarz