Ćwierćfinałowy hit czyli Azoty podejmą Gwardię! W środę rozpoczyna się także walka o utrzymanie w PGNiG Superlidze

Autor: Ewa Basak, 17-04-2019, 07:30

W środę czekają nas emocje w meczu ćwierćfinałowym, ale także zaczynamy spotkania drużyn rywalizujących o utrzymanie w PGNiG Superlidze. Przed nami cztery ciekawe pojedynki! Kto będzie mógł cieszyć się z wygranej? 

W drugim meczu ćwierćfinałowym tego sezonu Azoty Puławy zmierzą się z Gwardią. Czeka nas walka od pierwszej minuty meczu. Rundę zasadniczą podopieczni Zbigniewa Markuszewskiego zakończyli na piątym miejscu, a opolanie na czwartym, więc w rewanżu będą grać przed własną publicznością, co na pewno jest już dodatkowym atutem. 

REKLAMA

W poprzednim sezonie drużyny te rywalizowały ze sobą o brązowy medal mistrzostw Polski, teraz walczą o wejście do półfinału. Trudno wskazać faworyta tego meczu. Jednak w rudzie zasadniczej Azoty wygrały z Gwardią 34:22 i 30:26.

- To ciężki rywal. Gwardia jest młodą drużyną, zawodnicy szybko i dużo biegają. Mają także doświadczonego bramkarza. Teraz w każdym meczu trzeba dać 120 procent. Musimy się bić w każdym spotkaniu o wygraną i każdą bramkę w meczu. To jest dwumecz, więc trzeba wygrać tutaj w Puławach i na wyjeździe. Mam nadzieję, że wyjdziemy zwycięsko i myślę, że te mecze będą zacięte i bardzo fajne dla widzów. Będą walczyły ze sobą dwie wyrównane drużyny. Potem mamy rewanż na wyjeździe, więc musimy zbudować zaliczkę, by potem grać spokojniej - mówi skrzydłowy Azotów Puławy, Piotr Jarosiewicz. 

Obie drużyna mają w swoich składach doświadczonych bramkarzy, którzy kapitalnie spisywali się w tym sezonie na parkiecie. Adam Malcher z Gwardii czy może jednak Valentyn Koshovy i Vadim Bogdanov z Azotów? Który z nich obroni więcej piłek i zatrzyma przeciwnika? 

- Analizowaliśmy nie tylko nasze starcia z Puławami, ale także jak grały z nimi inne drużyny. Mamy swoje założenia na ten dwumecz i trzeba je zrealizować. Bardzo ważny będzie pierwszy mecz, bo na własnym parkiecie każdy zespół czuje się dużo lepiej. Jedziemy po wygraną, takie nastawienie zawsze nam towarzyszy, ale pamiętamy, że mamy dwa spotkanie i można ewentualne straty odrabiać. Nie mogą być jednak zbyt wysokie. Przygotowaliśmy się na każdy scenariusz, ale na razie myślimy tylko o środowym spotkaniu i walce na całego o korzystny wynik, którym będzie wygrana - powiedział drugi trener Gwardii Opole, Michał Skórski.

Azoty PuławyGwardia Opole, środa, godz. 18:30

W tym sezonie wróciły spadki i czekają nas rywalizacje o utrzymanie w PGNiG Superlidze. Przypomnijmy, że po rundzie zasadniczej ilość punktowa zeruje się i każda drużyna przystąpi z czystą kartą. Czeka nas sporo grania! 

O utrzymanie się w PGNiG Superlidze Energa MKS powalczy z Energą Wybrzeżem, więc będą to "energetyczne derby". Limit błędów został wykorzystany, a rozgrywki wkroczyły w decydującą fazę. W rundzie zasadniczej dwa razy górą był zespół z Gdańska. A jak będzie tym razem?

W obu zespołach w takcie sezonu doszło do zmian na ławce trenerskiej. Kaliszanie grają teraz pod okiem Patrika Liljestranda i od tej pory bardzo dobrze prezentują się na parkiecie. To zupełnie inny zespół, który na pewno w środę będzie chciał zrewanżować się za poprzednie spotkania i wykonać pierwszy krok w stronę utrzymania w Superligi. Zaś drużynę Energi Wybrzeża prowadzi aktualnie Thomas Orneborg, a wcześniej rolę szkoleniowca pełnił Marcin Lijewski. 

- To jest solidny zespół. Bardzo podobny do nas. U nich też zmienił się trener z wydaje mi się podobną szkołą trenerską, bo też jest ze Skandynawii, także na pewno też ciężko pracują i dużo biegają. Na pewno nie czujemy się pewnie przed tym meczem. Nie czujemy się liderem, zresztą myślę, że w żadnym z tych meczów nie będziemy się tak czuć. To będą ciężkie zawody – ocenił rozgrywający Energi Wybrzeża, Michał Bednarek. 

Energa MKS KaliszEnerga Wybrzeże Gdańsk, środa, godz. 18:30

Sandra Spa Pogoń podejmie Stal Mielec. Pod koniec marca w ramach 25. kolejki PGNiG Superligi po zaciętym meczu mielczanie wygrali z "Portowcami" 31:28. Czy powtórzą taki wynik w środę?

Goście na pewno muszą zwrócić uwagę na Mateusza Zarembe, Pawła Krupę i Dmytro Horiha, którzy są kluczowymi zawodnikami gospodarzy. Czy mielczanie znajdą sposób by ich zatrzymać? To nie będzie łatwe zadanie, ponieważ "Czeczeńcy"  przyjadą w osłabionym składzie. Z urazami zmagają się Łukasz Janyst, Tomasz Grzegorek i Daniel Dutka, Marcin Miedziński. 

W związku z licznymi urazami władze mieleckiego klubu musiały szybo podziałać na rynku transferowym. Do Stali dołączyli: Szymon Krajewski, Hubert Kornecki oraz Wiktor Jędrzejewski. 

Sandra SPA Pogoń SzczecinStal Mielec, środa, godz. 18:30

Przed podopiecznymi Bartłomieja Jaszki starcie z Arką Gdynia, która w rundzie zasadniczej rozgrywek tylko raz wygrała mecz. Zagłębie Lubin jednak nie może zlekceważyć rywali, którzy na pewno nie oddadzą zwycięstwa bez walki. Faworytem meczu są "Miedziowi". Ale czy gdynianie będą w stanie postawić się gościom? 

Zagłębie zakończyło fazę zasadniczą na dziesiąty miejscu i niewiele brakowało do najlepszej ósemki. Jednak tego nie udało się osiągnąć i teraz zespół musi grać o utrzymanie w lidze. 

Zagłębie Lubin - Arka Gdynia, środa, godz. 19

wypowiedzi: wybrzeze-gdansk.pl, azoty-pulawy.pl

REKLAMA

Dodaj komentarz