MŚ 2019: Cyborg Hansen, wielka Dania! Francuzi nie obronią tytułu

Autor: Michał Szpulak, 25-01-2019, 18:56

Reprezentacje Danii i Francji spotkały się w ramach półfinału Mistrzostw świata w Hamburgu. Lepsi okazali się zawodnicy ze Skandynawii, którzy ograli Mistrzów Świata sprzed dwóch lat. 

Mikkel Hansen vs. Nikola Karabatić, Niklas Landin vs. Vincent Gerard, Nikolaj Jacobsen kontra Didier Dinart, Dania kontra Francja - wielki półfinał Mistrzostw świata, który jasno był określany jako wielki klasyk. Nikt nie miał też żadnych złudzeń, że na parkiecie Barclaycard Arena w Hamburgu będą trzeszczeć kości. Jednoznacznie faworyta wskazać nie mogliśmy, z tego względu mecz nie mógł nikogo zawieść. Duńczycy walczyli o swój czwarty finał w historii mundialu, Francja zaś o ósmy.

REKLAMA

Półfinał rozpoczęli Francuzi, nieco spokojnie rozgrywając atak pozycyjny po którym piłkę Diki Mema odbił Niklas Landin. Pierwszą bramkę meczu w 3. minucie zdobył Mikkel Hansen, po czym na 2:0 po obronie Landina podwyższył Lasse Svan. Pierwsza bramka ekipy "Les Bleus" to szybkie trafienie Kentina Mahe. W 4. minucie kapitalnym podaniem popisał się Mikkel Hansen, po którym Anders Zachariassen zdobył ramkę na 3:1. Duńczycy kapitalnie rozmontowywali obronę francuską i zdobywali wydawało się łatwe bramki, Francuzi na początku meczu często mylili się w ataku i nie potrafili zdobyć bramki w przewadze.

W 8. minucie na 6:3 bramkę zdobył Lasse Svan po podaniu Mikkela Hansena. Drużyna Didiera Dinarta wyglądała momentami tak, jakby nie dojechała jeszcze na halę w Hamburgu. Od dziewiątej minuty zaczęła się fala błędów z obu stron, którą w 13. minucie skończył Magnus Landin po błyskawicznej kontrze kolegów. W 15. minucie Mikkel Hansen podwyższył z siedmiu metrów na 9:5. Przewaga Duńczyków była widoczna, Francuzi nie potrafili kończyć ataków i gubili się w szeregach obronnych, po czym trener Didier Dinart postanowił poprosić o przerwę dla swoich graczy. W 17. minucie kosmicznym podaniem do Andersa Zachariassena po raz kolejny popisał się Mikkel Hansen, a na tablicy wyników było 10:6. Gwiazdor duńskiej ekipy wydawał się nie do zatrzymania, widział wszystko i fenomenalnie rzucał. Niklas Landin w 20. minucie po faulu w ataku Francuzów podwyższył na 13:8 i wydawało się, że pierwsza połowa padnie łupem Skandynawów. Niklas Landin w 23. minucie po raz kolejny rzucił do pustej bramki rywala i zrobiło się 16:10. Szybkie dwie bramki Francuzów jednak zmniejszyły prowadzenie do czterech bramek. Wielki Mikkel Hansen wyglądał, jakby na przeciwko niego stanęła drużyna francuskich juniorów i nic nie robił sobie z obrony zawodników Dinarta. Jannik Green pojawił się w bramce i absolutnie nie zmniejszył skuteczności w bramce swojej ekipie, bo także zaczął odbijać piłki. Morten Olsen po wejściu pokazał rywalom jak poprawnie rzucać z biodra. Imponująca i kosmiczna gra Duńczyków dała im do przerwy zasłużone prowadzenie z obrońcami tytułu 21:15.

Drugą połowę podopieczni Nikolaja Jacobsena zainaugurowali od bramki... Mikkela Hansena z siedmiu metrów, w dodatku Francuzi zaczęli przez dwie minuty grać w osłabieniu. "Les Bleus" katastrofalnie spóźniali się w poczynaniach defensywnych i nie potrafili zatrzymywać Duńczyków w ataku pozycyjnym. Jannik Green odbijał kolejne piłki, a duński dynamit w 38. minucie wyszedł na prowadzenie 26:18. W 41. minucie bezradnych Francuzów dobił Magnus Landin, który rzucił na 28:19. Nieprawdopodobnie skuteczna i efektowna gra Danii przypominała tę, którą tak zachwycali Francuzi na Euro 2014 w finale właśnie przeciwko Duńczykom. Współgospodarze turnieju z każdą minutą rośli w siłę, a w 44. minucie na 30:20 podwyższył Magnus Landin. Precyzja, doskonałość, szybkość i technika - Te cztery słowa opisywały ekipę Jacobsena w tym meczu.

Francuzi po raz pierwszy od niepamiętnych czasów wydawali się e meczu totalnie bezradni. Trio Hansen-Olsen-Lauge rozbijało w pył francuską defensywę, która tak słaba nie była od bardzo dawna. Jeśli Dania myliła się w ataku, to nie myliła się w obronie, bo kapitalnie w bramce dysponowany Green odbijał większość piłek, bądź Francuzi sami gubili się w ataku. W 52. minucie po doskonałej akcji do skrzydła Lasse Svan zdobył bramkę na 34:26, która wydawało się zamyka rywalizacje w tym spotkaniu. W 55. minucie Timothey N'guessan starał się jeszcze zmniejszyć stratę swojej ekipy (34:28), jednak po chwili ponownie odpowiedział Hansen rzucając swoją dwunastą bramkę w meczu! Ostatecznie Dania pokonała Francję 38:30 i zameldowała się w finale Mistrzostw świata, w którym czeka na rywala z pary Niemcy - Norwegia.

Najlepszymi zawodnikami w ekipie wielkich zwycięzców zostali Mikkel Hansen (12/15), Rasmus Lauge (6/9) i Morten Olsen (5/6). W drużynie Francji dobre zawody rozegrali Kentin Mahe (8/10), Melvyn Richardson (6/7) i Timothey N'guessan (4/5).

MVP meczu został wybrany Mikkel Hansen.

Dania - Francja 38:30 (21:15)

fot. Sasa Pahic Szabo/EHF Euro 2018

REKLAMA

Dodaj komentarz