10. kolejkę PGNiG Superligi czas zacząć! Ciekawie zapowiada się w Płocku, a do Kalisza przyjedzie mistrz Polski

Autor: Ewa Basak, 06-11-2018, 08:00

Rozgrywki PGNiG Superligi nie zwalniają tempa. Przed nami dwa spotkania 10. serii. Bardzo ciekawie zapowiada się pojedynek Orlen Wisły Płock z Piotrkowianinem. Czy będzie już na początku kolejki niespodzianka? 

Wicemistrzowie Polski po trudnym, ale wygranym meczem z  Dinamo Bukareszt we własnej hali zagrają z Piotrkowianinem i to na pewno nie będzie łatwe zadanie. Zespół Dmytro Zinchuka podrażnione porażką z MMTS-em będzie chciał zdobyć punkty w Płocku i powalczy do ostatnich sekund. Ale czy zawodnicy z Piotrkowa Trybunalskiego postawią się Orlen Wiśle, czy może jednak to gospodarze nie dadzą szans rywalowi i odniosą pewne zwycięstwo?

REKLAMA

W ostatnich meczach "Nafciarzy" grają falami i cały czas słabo wygląda atak pozycyjny, co wykorzystują rywale. Na najbliższy mecz muszą wyjść w pełni skoncentrowani, bo Piotrkowianin na pewno każdą okazję będzie chciał zamienić na bramkę i budować przewagę. W poprzednim sezonie zawodnicy z Piotrkowa przegrali w Płocku po zaciętym meczu 24:26. Co ciekawe teraz mają na swoim koncie dziewięć punktów i wszystkie zdobyli na wyjeździe. Gracze Dmytro Zinchuka postarają się, by Orlen Arena także była dla nich szczęśliwa. To będzie wyjątkowe spotkanie dla Mateusza Góralskiego, który wcześniej występował w ekipie Piotrkowianina, a teraz stanie po przeciwnej stronie parkietu. 

W drużynie gospodarzy na pewno zabraknie Michała Daszka, który po sobotnim meczu Ligi Mistrzów trafił do szpitala. Badania na szczęście nic poważnego nie wykazały, ale skrzydłowy zostaje jeszcze pod obserwacją i będzie przygotowywał się na sobotnie starcie z Elverum Handball. 

Orlen Wisła Płock - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, wtorek. godz. 18 

Energa MKS po ostatniej niespodziewanej porażce z Arką Gdynia będzie chciała poprawić nastroje swoich kibiców, ale ich najbliższym rywalem jest PGE VIVE Kielce. Kaliszanie w poprzedniej serii przegrali z Arką 24:28, co było ich w sumie siódmą porażką w tym sezonie PGNiG Superligi. 

"Żółto-biało-niebiescy" po podróży z Hiszpanii i trudnym meczu z FC Barceloną, która mogła cieszyć się ze zwycięstwa w 6. kolejce Ligi Mistrzów zawitają do Kalisza. PGE VIVE w krajowych rozgrywkach jest niepokonany i w każdym meczu podopieczni Tałnata Dujszebajewa pokazuje klasę, pokonując wysoko swoich przeciwników. Ostatnio rozbili brązowych medalistów 35:18. A jak będzie we wtorek? Czy gospodarze zaskoczą czymś kielczan?

W spotkaniu z "Dumą Katalonii" nie zagrał Michał Jurecki z powodu problemów z pachwiną. Alex Dujshebajev także słabo się czuł, ale musiał zagrać. Być może na najbliższy mecz otrzyma wolne. Nadal kontuzjowani są Bartłomiej Bis i Marko Mamić i Uladzislau Kulesh. 

Energa MKS KaliszPGE VIVE Kielce, wtorek, godz. 20:15 

REKLAMA

Dodaj komentarz