Ignacy Bąk: W szatni usłyszeliśmy parę mocnych słów. Wypowiedzi po meczu NMC Górnika ze Stalą Mielec

Autor: Roksana Góra, 05-11-2018, 17:55

NMC Górnik Zabrze odniósł pewne zwycięstwo nad drużyną, którą gościł we własnej hali. Stal Mielec uległa w Zabrzu 26:35 i nie zdołała zdobyć potrzebnych punktów. O komentarze po jednostronnym, choć momentami bardzo interesującym spotkaniu, zostali poproszeni Jakub Ćwięka i Ignacy Bąk. 

- Niestety, już na samym początku zabrakło nam skuteczności. Myśleliśmy, że na drugą połowę wyjdziemy "z zębem", jednak Górnik jest skuteczny, a nam nic nie wychodziło w ataku - stwierdził zawodnik z Mielca, Jakub Ćwięka.

REKLAMA

Rozgrywający Stali mówił też o pragnieniach, które zostały prędko zderzone z siłą zabrzan: - Mieliśmy nadzieję, że to będzie wyrównany mecz. Chcieliśmy sprawić jakąś niespodziankę, doprowadzić do wyrównanego spotkania. Nie udało się. Nietrafione rzuty i zmarnowane sytuacje zaczęły się mścić. 

Pierwsza połowa rywalizacji zakończyła się wynikiem 14:10 na korzyść NMC Górnika. Podopieczni Trtika wcześniej prowadzili jednak większą różnicą, a ich rywalom udało się zniwelować straty. Sytuacja diametralnie zmieniła się po zamianie stron parkietu: - W szatni usłyszeliśmy parę mocnych słów. To na pewno poskutkowało i tak, jak było widać, wyszliśmy na prowadzenie. Początek nie był zły, ale potem pojawiło się rozluźnienie i przeciwnik nas dogonił. Na szczęście udało nam się wyjść na spore prowadzenie i dowieźliśmy to zwycięstwo do końca - podsumował Ignacy Bąk. 

25 listopada "Górnicy" spotkają się z czwartą drużyną poprzedniego sezonu. Gwardia Opole wyeliminowała zabrzan z walki o medal: - Na mecz z Gwardią nastawiamy się tak, jak na każdy inny. Dajemy z siebie sto procent i nie mamy żadnej dodatkowej motywacji. Motywacja musi być stale na wysokim poziomie. Inaczej nie bylibyśmy w stanie grać równo przez cały sezon - zadeklarował zabrzański rozgrywający. 

REKLAMA

Dodaj komentarz