REKLAMA

Sportowa złość Orlen Wisły przeciwko rozpędzonej ekipie PGE VIVE! Zaczynamy 8. serię PGNiG Superligi i czas na "Świętą Wojnę"

Autor: Ewa Basak, 17-10-2018, 07:35

PGNiG Superliga nie zwalnia tempa i zaczynamy już 8. kolejkę rozgrywek. Na środę zaplanowano sześć spotkań, a na jedno z nich kibice czekali najbardziej. W Płocku czeka nas pierwsza w tym sezonie "Święta Wojna" – starcie najlepszych drużyn w Polsce! Pozostałe pojedynki zapowiadają się również bardzo ciekawie, więc czeka nas wiele sportowych emocji i walki na parkiecie. Po tych meczach nastąpi przerwa na reprezentacje. Na co zwrócić uwagę? 

Zacięte starcie zapowiada się w Głogowie, gdzie miejscowi podejmą waleczną ekipę Marcina Lijewskiego. Obie drużyny w poprzedniej serii wygrały swoje spotkania. Podopieczni Jarosława Cieślikowskiego pokonali w derbach Dolnego Śląska Zagłębie Lubin 23:19, więc teraz mają okazję odnieść drugi raz z rzędu zwycięstwo przed własną publicznością. Zaś Wybrzeże pokonało Stal, a kto zdobędzie komplet punktów w środę? 

REKLAMA

-  Głogów to solidna drużyna, z którą zawsze gra się ciężko. Szczególnie u nich w domu będziemy musieli dać z siebie jeszcze więcej, aby wygrać to spotkanie. Jest to też nasz bezpośredni rywal w walce o wejście do fazy play-off, więc to spotkanie może mieć wpływ na końcowe miejsca w tabeli – mówi bramkarz Energi Wybrzeże, Artur Chmieliński.

Gdańszczanie muszą wyjść na boisko w pełni skoncentrowani od pierwszych minut, aby nie popełnić błędu z poprzedniego spotkania, w którym w  6. minucie przegrywali 1:7. Chrobry wtedy na pewno wykorzysta taką okazję do zbudowania przewagi. - Aby myśleć o zwycięstwie musimy zagrać konsekwentnie w ataku i pokazać solidną, mocną grę w obronie. Musimy wystrzegać się przestoju w naszej grze i co najważniejsze, wykonywać założenia trenera – dodaje jeszcze Chmieliński.

Chrobry Głogów - Energa Wybrzeże Gdańsk, środa, godz. 18 

MMTS zmierzy się z Pogonią Szczecin. Faworytem spotkania są gospodarze, którzy ostatnio bardzo dobrze zaprezentowali się w Kielcach. Mimo porażki trener Tomasz Strząbała ma powody do zadowolenia z postawy swoich zawodników. Natomiast Podopieczni Piotra Freleka po wyrównanym spotkaniu przegrali z Piotrkowianinem 27:29. 

Szczecinianie zajmują przedostatnie miejsce w tabeli i mają na swoim koncie tylko trzy punkty. Kwidzynianie po siedmiu kolejkach zgromadzili na swoim koncie jedenaście oczek, co daje piąta lokatę. Tylko jeden punkt dzieli ich z zajmującym czwarte miejsce Wybrzeżem Gdańsk.

MMTS Kwidzyn - Sandra SPA Pogoń Szczecin, środa, godz. 18 

Brązowi medaliści mistrzostw Polski podejmą ostatni zespól  tabeli – Arkę Gdynia. Puławianie przed przerwą na reprezentację będą poprawić nastroje swoich kibiców po ostatniej porażce w Zabrzu. Dla podopiecznych Bartosza Jureckiego była to pierwsza porażka w tym sezonie.  W poprzedniej serii PGNiG Superligi gdynianie postawili się Orlen Wiśle, więc Azoty muszą uważać, bo każda ich dekoncentracja będzie wykorzystana przez rywali. 

- Każdy kolejny mecz chcemy wygrać i tego będziemy się trzymać. Trzeba podejść do meczu bardzo poważnie i pokazać, że jesteśmy mocniejsi – mówi skrzydłowy  Azotów Puławy, Wojciech Gumiński. 

Azoty PuławyArka Gdynia, środa, godz. 18

Kaliszan czeka bardzo trudne zadanie, bo zagrają z rozpędzonym NMC Górnikiem. Zabrzanie ostatnio pokonali wicemistrzów Polskich i Azoty Puławy. Czy Energa MKS będzie w stanie sprawić niespodziankę i zatrzyma ekipę Rastislava Trtika ? 

W ubiegłym sezonie dwa razy lepsi byli zabrzanie. Energa MKS Kalisz liczy w końcu na zwycięstwo nad NMC Górnikiem i na trzecią wygraną w tym sezonie.

Energa MKS Kalisz - NMC Górnik Zabrze, środa, godz. 18:30

Niedosyt Sali i rozdrażniona Gwardia – takie nastroje panują w drużynach, które spotkają w kolejnym meczu rozgrywek. Mielczanie w poprzedniej serii rozgrywek postawili trudne warunki gdańszczanom i praktycznie przez całą pierwszą połowę prowadzili, ale po zmianie stron  inicjatywę na parkiecie przejęło już Wybrzeże i Stal o punktach musiał już zapomnieć. Zaś Gwardia ma za sobą dwa trudne mecze. W ubiegły czwartek po zaciętym spotkaniu podopieczni  Rafała Kuptela wygrali z Energą MKS –em Kalisz 30:28, a w niedzielę walczyli w decydującym starciu II rundy Pucharu EHF. Opolanie walczyli, ale nie dali rady odrobić starty z pierwszego meczu i z awansu do kolejnej rundy europejskich rozgrywek może cieszyć się Rk Gorenje Velenje. A Gwardia skupia się już tylko na karkowej lidze. 

To będzie wyjątkowy mecz dla Wiktora Kawki, który jeszcze ubiegłym sezonie występował w barwach Stali, a teraz stanie po przeciwnej stronie parkietu. - Znam bardzo dobrze zespół, poszczególnych zawodników i postaram się to wykorzystać dla siebie. Trenerom i kolegom z Gwardii nie muszę specjalnie pomagać, bo każdy odrobił lekcje domową i jesteśmy przygotowani. Postaramy się zniwelować atuty rywala i wykorzystać jego słabości – mówi rozgrywający Gwardii. 

W poprzednim sezonie w Mielcu emocje sięgnęły zenitu i po bardzo wyrównanym meczu triumfowała Stal. A mecz zakończył się wynikiem 40:38 dla gospodarzy. A jak będzie teraz? 

Stal Mielec - Gwardia Opole środa, godz. 19

W końcu! O godzinie 20:15 na parkiet wybiegną mistrzowie i wicemistrzowie Polski. Na ten mecz kibice piłki ręcznej czekają najbardziej. Przed nami pierwsza " Święta Wojna" sezonu 2018/2019. 

Ten mecz może być przełamaniem dla Orlen Wisły, ale czy tak będzie? PGE VIVE rozpędza się z każdym kolejnym meczem, ale przed najbliższym spotkaniem mobilizacja i koncentracja rośnie jeszcze bardziej. Kielczanie na ligowym podwórku mają na swoim koncie komplet zwycięstw i punktów. Tego samego nie mogą powiedzieć "Nafciarze", którzy w 6. serii PGNiG Superligi we własnej hali przegrali z NMC Górnikiem. I od tego meczu coś się zacięło… 

Płocczanie przegrali z zabrzanami, potem ulegli na wyjeździe z Abanca Ademar Leon, następnie wygrali problemami z Arką Gdynia, a w niedzielę ponieśli bolesną porażkę z Dinamo Bukareszt. Na słabe wyniki natychmiast zareagowały władze klubu. W poniedziałek (15 października) odbyło się specjalne spotkanie z zawodnikami i sztabem szkoleniowym, ale jego przebieg ma charakter zamknięty.

Bardzo słabo wyglądał ostatnio atak Orlen Wisły. "Nafciarze" grali praktycznie bez pomysłu i nie potrafili skutecznie skończyć swoich akcji, popełnili wiele prostych błędów. Na takie pomyłki nie mogą pozwolić sobie w najbliższym meczu, bo "żółto-biało-niebiescy" błyskawicznie pobiegną z kontrą. PGE VIVE przyjedzie do Płocka jeszcze podbudowane ostatnim zwycięstwem nad Vardarem Skopje. 

W sumie dla jedenastu zawodników będzie to pierwsza "Święta Wojna". Po stronie Orlen Wisły atmosferę tego pojedynku po raz pierwszy poczują: Ondrej Zdrahala, Renato Sulić, Ziga Mlakar, Mateusz Góralski, Igancio Moya Florid, a w barwach mistrzów Polski: Luka Cindrić, Vladimir Cupara, Angel Fernandez Perez, Artsiom Karalek, Arkadiusz Moryto, Daniel Dujshebaev.  

W poprzednim sezonie PGE VIVE w Płocku wygrało 31:30, a w pierwszym finałowym meczu PGNiG Superligi 33:28. W okresie przygotowawczym kielczanie spotkali się z płocczanami podczas Szczypiorno Cup. W Kaliszu także górą była ekipa Tałanta Dujszebajewa. 

Powrót na zwycięską ścieżkę i udowodnienie sobie, a także kibicom i zamazanie poprzednich porażek - cele Orlen Wisły. Czy wicemistrzowie Polski dadzą radę i odbudują swój zespół po słabych występach zwycięstwem nad PGE VIVE? To będzie bardzo ważne spotkanie dla gospodarzy, ale PGE VIVE jedzie do Płocka z jednym celem: zwycięstwo i komplet punktów. Kto będzie mógł cieszyć się z wygranej? Czy sportowa złość "Nafciarzy" pomoże im zatrzymać i pokonać PGE VIVE?

Orlen Wisła Płock - PGE VIVE Kielce, środa, godz. 20:15

wypowiedzi: wybrzeze-gdansk.pl, azoty-pulawy.pl, kprgwardiaopole.com

REKLAMA

Dodaj komentarz