Sentymentalna podróż Tomasza Strząbały, MMTS przyjeżdża do Kielc. Co jeszcze czeka nas w PGNiG Superlidze?

Autor: Ewa Basak, 09-10-2018, 07:40

Zaczynamy 7. serię PGNiG Superligi! Mistrzowie i wicemistrzowie Polski przed kolejnymi pojedynki Ligi Mistrzów zagrają ligowe spotkania. We wtorek w pierwszym meczu Arkę Gdynia czeka bardzo trudne wyzwanie w meczu przeciwko Orlen Wiśle, a do Hali Legionów wraca po czterech miesiącach Tomasz Strząbała, ale w roli już pierwszego trenera MMTS-u. 

Orlen Wisła po dwóch porażkach z rzędu jedzie w pełni skoncentrowana po komplet punktów do Gdyni. "Nafciarze" w poprzedniej kolejce PGNiG Superligi przegrali na własnym parkiecie z NMC Górnikiem różnicą jednej bramki, a w minioną sobotę w 4. serii Ligi Mistrzów ulegli na wyjeździe wicemistrzom Hiszpanii - Abanca Ademar Leon 24:27. O ubiegłym tygodniu płocczanie na pewno chcą jak najszybciej zapomnieć i wrócić na zwycięską drogę. Czy uda im się to zaczynając od wygranej nad Arką? 

REKLAMA

- W tym tygodniu przed nami dwa wyjazdy, które chcemy wygrać. Pracujemy codziennie, aby poprawiać naszą grę. Drużyna potrzebuje zaufania. Jeśli rywal okazuje się lepszy od nas, należy mu pogratulować. Na tym polega sport – mówi trener Orlen Wisły.

Podopieczni Dawida Nilssona w tym sezonie jeszcze nie wygrali ani jednego spotkania i chociaż najbliżsi rywale mają za sobą dwa przegrane mecze to o punkty będzie bardzo trudno. Ale jeśli wicemistrzowie Polski chcą myśleć o wygranej w Gdyni muszą na pewno poprawić skuteczność w ataku, która zawodziła w ostatnich spotkaniach oraz wystrzegać się tak dużej ilości bardzo prostych błędów. 

- Z Górnikiem przestrzeliliśmy 20 rzutów, z czego dziewięć to były czyste sytuacje strzeleckie – z koła, z kontry, z rzutów karnych. Gdybyśmy przynajmniej połowę z tego wykorzystali, prawdopodobnie wygralibyśmy różnicą około pięciu bramek. W Leon bramkarze Ademar odbyli 17 piłek. Przy takiej ich postawie było niezwykle ciężko o zwycięstwo. Musimy jednak kontynuować swoją pracę. Dążyć do tego, aby te nasze sytuacje były jeszcze bardziej dogodne. Wtedy bramkarz będzie miał jeszcze mniej szans na obronę. Wiem, że to trudne, ale nawet po przegranych meczach musimy starać się myśleć pozytywnie. A pozytywny na pewno był fakt, że zdołaliśmy odrobić sześć bramek straty do Ademar Leon. Musimy jednak wciąż poprawiać kolejne rzeczy i nie dopuszczać do sytuacji, że zaczynamy mecze w taki sposób, jak ten w Leon - komentuje Xavier Sabate. 

Arka Gdynia - Orlen Wisła Płock, wtorek, godzina 18

Drugie wtorkowe spotkanie odbędzie się w Kielcach. A w Hali Legionów kibiców, Tałanta Dujszebajewa, drużynę PGE VIVE oraz nowego trenera MMTS-u -  Tomasza Strząbały czeka bardzo wyjątkowe spotkanie. Po raz pierwszy od czterech miesięcy Strząbała zawita do hali, w której przepracował wiele lat. Tym razem wystąpi w roli pierwszego trenera najbliższego przeciwnika mistrzów Polski jakim jest zespół z Kwidzyna. - To był mój trener, bardzo cieszymy się, że przyjeżdża, to jego dom, więc na pewno będzie dużo emocji” – mówi Uros Zorman, który teraz pełni rolę drugiego trenera kieleckiego klubu. 

Pod koniec maja bieżącego roku oficjalnie poinformowano, że od sezonu 2018/2019 nowym trenerem MMTS-u będzie właśnie Tomasz Strząbała. Dla 52 – latka to pierwszy klub, w którym pełni funkcję pierwszego szkoleniowca. Wcześniej przez wiele lat pracował jako drugi trener Bogdana Wenty i Tałanta Dujszebajewa. -  Taka decyzja nigdy nie jest łatwa. Kielce to mój dom i zawsze będą do Kielc wracał. Co tu dużo mówić - łezka się w oku kręci, że po tylu latach trzeba będzie się ruszyć i pracować na własną rękę - tak mówił Tomasz Strząbała po ogłoszeniu decyzji o rozstaniu z PGE VIVE Kielce.

I jak na razie kwidzynianie dobrze radzą sobie w rozgrywkach. Mają na swoim koncie dwie porażki. W grze MMTS-u widać bardzo dobrą pracę zawodników w defensywie. W poprzedniej kolejce kwidzynianie pokonali Arkę Gdynia (25:19), a bardzo dobry występ zanotował Bartosz Dudek. Czy bramkarz będzie w stanie zatrzymać zawodników PGE VIVE? - Trener Strząbała i jego wiedza to duży atut Kwidzyna. Ja wspominam go przede wszystkim z ogromnej dyscypliny, w której na pewno będzie trzymał swoich zawodników przez cały mecz. Dyscyplina, dyscyplina, dyscyplina! – mówi Marko Mamić.

Kielczanie w niedzielę odnieśli trzecie zwycięstwo w tym sezonie Ligi Mistrzów. Na własnym parkiecie pokonali IFK Kristianstad, ale Szwedzi zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, jednak zwycięstwo po nerwowej końcówce wyrwali mistrzowie Polski.

Miniony tydzień należał do Arkadiusza Moryty, który w ligowym meczu z Piotrkowianinem zdobył aż siedemnaście bramek, a po 4. kolejce  Ligi Mistrzów trafił do najlepszej siódemki. Co jest ogromnym wyróżnieniem dla skrzydłowego PGE VIVE, który w tym sezonie debiutuje w europejskich rozgrywkach. 

Podczas okresu przygotowawczego "żółto-biało-niebiescy" spotkali się z MMTS-em. A miało to miejsce w Kaliszu na Szczypiorno Cup. Wtedy kielczanie pewnie wygrali 34:17. 

PGE VIVE Kielce - MMTS Kwidzyn, wtorek, godzina 20:15 

wypowiedzi: sprwislaplock.pl, kielcehandball.pl Radio eM Kielce

REKLAMA

Dodaj komentarz