PGE VIVE rozpoczyna zmagania w Lidze Mistrzów "Meczem Tygodnia"! Czas na starcie z Telekomem Veszprem

Autor: Ewa Basak, 15-09-2018, 08:30

Nowy sezon Ligi Mistrzów z udziałem PGE VIVE – czas start! Kielczanie "Meczem Tygodnia" w Veszprem rozpoczynają rywalizację w europejskich rozgrywkach. W 1. kolejce PGE VIVE trafiło na głodną zwycięstw i sukcesów drużynę Ljubomira Vranjesa. Czeka nas wiele emocji i nerwów, ale wszyscy kibice właśnie na to czekali!

Nowy sezon Ligi Mistrzów, odmieniona drużyna, ale cel bez zmian: Awans do Final Four. Przed PGE VIVE pierwszy mecz europejskich rozgrywek sezonu 2018/2019. Jak będzie w tym roku? Czy kielczanie pojadą do Kolonii? Na te pytania będziemy mogli odpowiedzieć za kilka miesięcy, ale mistrzowie Polski właśnie rozpoczynają rywalizację w grupie A, którą określono jako grupę śmierci.

REKLAMA

Pierwszym rywalem "żółto-biało-niebieskich" będzie rozdrażnione, wściekłe po minionym sezonie Veszprem. Najbliższy przeciwnik kielczan zarówno drużynie jak i polskim kibicom kojarzy się przede wszystkim z jednym meczem z 2016 roku - kiedy podopieczni Tałanta Dujszebajewa po rzutach karnych triumfowali w Lidze Mistrzów. 

Tak jak w ubiegłym roku kielczanie rywalizują w grupie z węgierskim klubem. W poprzednim sezonie PGE VIVE we własnej hali po pasjonującym starciu zremisowało 32:32, a na wyjeździe przegrało różnicą pięciu trafień. Także rok temu polski klub rozpoczynał zmagania nowego sezonu Ligi Mistrzów na wyjeździe, ale wtedy grał z Mieszkowem Brześć i lepsi byli gospodarze. Czy teraz kielczanie rozpoczną sezon od zwycięstwa? - Każdej drużynie jest ciężko wygrać w Veszprem. Tym bardziej w 1. kolejce przy ich własnej publiczności. My jak zwykle jesteśmy optymistymi. Jedziemy tam praktycznie w pełnym składzie, tylko bez zawodników, którzy leczą poważniejsze urazy. Mam nadzieję, że powalczymy o dwa punkty - mówi przed spotkaniem szkoleniowiec mistrzów Polski. 

W Veszprem pełna mobilizacja po nieudanym sezonie, w którym drużyna Ljubomira Vranjesa przegrała mistrzostwo Węgier z MOL-Pick Szeged, a udział w Lidze Mistrzów zakończyła na 1/8 po porażce z Skjern Håndbold. Zawodnicy i kibice mocno liczą, że w tym sezonie będą cieszyć się z sukcesów zarówno w europejskich rozgrywkach jak i krajowych. A w tym mają pomóc nowi zawodnicy. Klub aktywinie podziałał na rynku transferowym i pozyskał kilka światowych nazwisk, które na pewno są sporym wzmocnieniem i będą stanowić o sile zespołu, do którego dołączyli: Árpád Sterbik (HC Vardar Skopje), Borut Mackovsek (RK Celje Pivovarna Lasko), Kentin Mahé (SG Flensburg Handewitt), Manuel Strlek (PGE VIVE Kielce), René Toft Hansen (THW Kiel). Jednym z nich jest bardzo dobrze znany PGE VIVE Manuel Strlek. Chorwat spędził w Kielcach sześć sezonów i teraz rozpoczyna swoją przygodę z Veszprem. Dla 29 - latka będzie to wyjątkowy mecz, ponieważ stanie po przeciwnej stronie parkietu, a jeszcze kilka miesięcy temu razem z kielczanami walczył o mistrzostwo Polski. Teraz sentymentów na boisku już na pewno nie będzie.

W drużynie PGE VIVE zaszły spore zmiany kadrowe. Z klubem pożegnali się: Dean Bombac, Darko Djukić, Mateusz Kus, Manuel Strlek, Patryk Walczak. A Sławomir Szmal, Karol Bielecki oraz Uros Zorman zakończyli swoje sportowe kariery. Słoweniec jednak będzie razem z mistrzami Polski w Veszprem, ponieważ zdecydował się zostać w Kielcach i pełni rolę asystenta trenera Tałanta Dujszebajewa. Dla 38 - latka będzie to debiut w rozgrywkach Ligi Mistrzów w takiej roli. Natomiast nowymi zawodnikami kieleckiego klubu zostali: Luka Cindrić, Vladimir Cupara, Angel Fernandez, Uladzislau Kulesh, a także Artsiom Karalek i Arkadiusz Moryto, dla których będzie to pierwszy w karierze mecz w Lidze Mistrzów.

Niestety kielczanie na początku sezonu mają dużego pecha. W wyniku urazów mistrzowie Polski przez trzy kolejki PGNiG Superligi grali dziesięcioosobowym składem. Odnieśli pewne zwycięstwa, ale w Lidze Mistrzów będzie bardzo ciężko. W pełnym składzie o wygranie z Veszprem jest arcytrudno, a z krótką ławką tym bardziej. W wyniku kadrowych problemów klub ze stolicy województwa świętokrzyskiego szybko podziałał i udało się skrócić wypożyczenie Daniela Dujshebaeva. Reprezentant Hiszpanii jest już w Kielcach i we wtorek (11 września) zadebiutował w "żółto-biało-niebieskich" barwach. Był najskuteczniejszym zawodnikiem w meczu z Arką Gdynia (6 trafień). Do końca nie wiadomo było czy na najbliższy mecz zdąży Luka Cindrić. Ostatecznie przez kontuzje zabraknie rozgrywającego w sobotnim meczu, o czym informowaliśmy już TUTAJ. Oprócz Chorwata kielczanie muszą poradzić sobie bez: Mariusza Jurkiewicza, Bartłomieja Bisa i Uładzisłau Kulesza. 

Starcia Veszprem z PGE VIVE zawsze elektryzowały sympatyków piłki ręcznej, dlatego też Europejska Federacja Piłki Ręcznej nie miała wątpliwości, by wybrać właśnie ten pojedynek "Meczem Tygodnia". Czego możemy spodziewać się w sobotę? Niesamowitego widowiska, walki na parkiecie, rewelacyjnych bramek i kapitalnej atmosfery na trybunach, o którą zadbają zaprzyjaźnieni węgierscy i kieleccy kibice. 

Gwizdek "Meczu Tygodnia" 1. kolejki Ligi Mistrzów pomiędzy Telekom Veszprém PGE VIVE Kielce rozbrzmi w sobotę, 15 września o godzinie 18. 

Polub nas na Facebooku i bądź na bierząco!

REKLAMA

Dodaj komentarz