REKLAMA

Elblążanie zaskoczyli! "Meblarze" pokonali MMTS

Autor: Ewa Basak, 03-03-2018, 17:30

Niespodzianka w Elblągu! MMTS był faworytem spotkania, ale gospodarze po pierwszej połowie wygrywali aż 16:11. Po przerwie gra się wyrównała i nie brakowało nerwów. Jednak z czterech punktów mogą cieszyć się "Meblarze".

MMTS przyjechał do Elbląga mocno podbudowany. W środę kwidzynianie pokonali brązowych medalistów mistrzostw Polski. Dzięki wygranej przesunęli się na trzecie miejsce w grupie granatowej, ale żeby utrzymać tę lokatę potrzebne były kolejne punkty. To był także ważny mecz dla "Meblarzy", którzy zajmowali szóste miejsce w tabeli, ale za nimi jest tracący tylko dwa oczka KPR Legionowo. 

REKLAMA

Spotkanie dobrze rozpoczęli gospodarzy, którzy w 5. minucie po trafieniu Jakuba Morynia objęli dwubramkowe prowadzenie. Od początku meczu w bramce Mebli Wójcik dobrze spisywał się Paweł Kiepulski. Bramkarz grał przeciwko kolegom z byłego klubu, bo jeszcze w poprzednim sezonie występował w barwach MMTS-u. Kwidzynianie mieli problemy z pokonaniem go w bramce. Kilkuminutową niemoc w ataku gości przerwał w 8. minucie Arkadiusz Ossowski. 

W kolejnych minutach tempo meczu wzrosło. Po błędzie podopiecznych Jacka Będzikowskiego kontrę wykorzystał Andrzej Kryński doprowadzając do remisu 9:9. O czas poprosił trener "Meblarzy". Świetnie dalej między słupkami zachowywał się Paweł Kiepulski, który najpierw obronił rzut karny, a po chwili ponownie w kontrze zatrzymał MMTS. Elblążanie ponowie wyszli na prowadzenie (13:10). Wtedy o chwilę przerwy zażądał Maciej Mroczkowski. Przyjezdni zanotowali przestój kolejny przestój w ataku, a "Meblarze" trzymali swoją skuteczność. Po pierwszej połowie goście schodzili do szatni ze stratą aż pięciu trafień. 

Po zmianie stron kwidzynianie szybko wzięli za odrabianiem różnicy bramkowej. Słabo rozpoczęli drugą część meczu Meble Wójcik, na co zareagował w 37. minucie szkoleniowiec Jacek Będzikowski prosząc o czas. Po kapitalnych interwencjach Krzysztofa Szczeciny MMTS w 39. minucie zbliżył się do rywala na jedno oczko (16:15). 

Dopiero w 39. minucie padła pierwsza bramka po przerwie, a jej autorem był Marcin Szopa. Kwidzynianie konsekwentnie niwelowali stratę, co się udało w 47. minucie. Wyrównującą bramkę zdobył Michał Potoczny i w Elblągu tablica wyników pokazywała remis 20:20. Po błędzie w ataku gości "Meblarze" odzyskali prowadzenie (22:20). Końcówka była emocjonująca. W 57. minucie ponownie był remis. W ostatniej akcji zawodnicy MMTS-u nadepnęli na linię, a jeszcze dziesięć sekund przed zakończeniem starcia o czas poprosił trener Mebli Wójcik. Ostatecznie ekipa z Elbląga wygrała 25:24. 

Meble Wójcik ElblągMMTS Kwidzyn 25:24 (16:11)

REKLAMA

Dodaj komentarz