REKLAMA

Liga Mistrzów: Wielkie emocje we Flensburgu! Zdecydowała bramka w ostatniej sekundzie

Autor: Andrzej Gwarda, 25-02-2018, 18:40

Przed tym spotkaniem obie drużyny miały już zapewniony awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów EHF. Pomimo tego, prestiż meczu nie pozwalał żadnemu z zespołów na zastosowanie taryfy ulgowej. 

Oba zespoły przystąpiły do spotkania w najsilniejszych składach. Mecz, początkowo wyrównany, z czasem zaczął rozwijać się pod dyktando gospodarzy. Flensburg wykorzystując straty w ataku drużyny przyjezdnej, skutecznie punktował przeciwnika, pewnie wykorzystując szybkie kontry ze skrzydeł. Z czasem jednak gra wyrównała się ponownie i na kilkanaście sekund przed końcem spotkania Veszprem wyszło na jednobramkowe prowadzenie. Remis kończący pierwszą część spotkania uratował Anders Zachariassen. Na uwagę zasługuje fakt, że oba zespoły grały na bardzo wysokiej skuteczności rzucając łącznie w pierwszej połowie 32 bramki. 

REKLAMA

W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się zbytnio. Rezultat spotkania oscylował przeważnie w okolicach remisu a żadna ze stron nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwie bramki. Po stronie gospodarzy rzuty na bramki zamieniali m.in. Kentin Mahe, Lasse Svan czy Thomas Mogensen. Po stronie gości pościg strzeleckich uskuteczniali Gasper Marguc, Blaz Blagotinsek czy coraz lepiej rozumiejący się z drużyną Petar Nenadić. Węgrzy nie potrafili jednak wyjść na prowadzenie i cały czas "gonili" wynik. Przełom nastąpił od 53. minuty kiedy to zawodnicy Veszprem, wykorzystując przestój Flensburga rzucili cztery bramki z rzędu i wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Końcówka była niezwykle emocjonująca. W ostatnich sekundach meczu, Veszprem prowadziło 31:30. Ostatnia akcja spotkania została przeprowadzona przez Flensburg, w której Holger Glandorf, rzucił skutecznie i ustalił wynik spotkania na 31:31. Wynik ten pozbawia szans PGE VIVE na zajęcie 3. miejsca w grupie.

SG Flensburg-Handewitt - Telekom Veszprém 31:31 (16:16)

REKLAMA

Dodaj komentarz