REKLAMA

Gra Liga Mistrzów! W sobotę aż dziewięć meczów (wyniki)

Autor: Wojciech Staniec, 01-10-2016, 16:30

Sobota to bardzo intensywny dzień w Lidze Mistrzów. Tego dnia zaplanowano aż dziewięć meczów. W tych spotkaniach nie brakowało emocji, nagłych zwrotów akcji. Czyli w dwóch słowach działo się!

Tatran Prešov - HC Metalurg Skopje 27:22 (11:12)

Gospodarze dobrze zaczęli ten mecz, bo od prowadzenia 1:0. Później na boisku rodzili i dzielili zawodnicy ze Skopje i po kwadransie zrobiło się 9:2 dla nich. To spotkanie miało nie codzienny przebieg, bo następnie cztery bramki zdobyli Słowacy. Od tego momentu gospodarze zmniejszyli jeszcze straty i na przerwę schodzili przegrywając 11:12. Chwilę po wznowieniu gry było 12:12 i mecz zaczynał się od nowa. Słowacy nie chcieli już w tym meczu emocji. Dość regularnie powiększali przewagę i wygrali ostatecznie 27:22.

Vardar Skopje -Meszkow Brześć 31:27 (13:13)

Zapewne wszyscy po pierwszej połowie ostrzyli sobie zęby na bardzo emocjonującą drugą połowę. Nie ma się co dziwić, bo obie drużyny na przerwę schodziły przy remisie po 13. Po wznowieniu gry Vardar dość szybko zapewnił sobie dwa punkty. Macedończycy wygrali 31:27. Dziewięć bramek rzucił Alex Dujszebajew, który od nowego sezonu będzie zawodnikiem Vive Tauronu Kielce.

Veszprém - Kadetten Schaffhausen 32:28 (16:15)

Szwajcarzy w pierwszej połowie pokazali się z dobrej strony i przegrywali tylko 15:16. Po przerwie nie było już takich emocji i Węgrzy wygrali 32:28. W tym spotkaniu zagrał reprezentant Polski Michał Szyba, który rzucił trzy bramki na siedem prób.

 

ABC de Braga - Team Tvis Holstebro 32:27 (16:14)

W pierwszej połowie gospodarze mieli nieznaczną przewagę. Maksymalnie udało im się odskoczyć na trzy bramki, a schodząc na przerwę prowadzili 16:14. Po przerwie gospodarze kontrolowali przebieg meczu i wygrali 32:27.

 

HBC Nantes - Besiktas Stambuł 33:19 (16:9)

Gospodarze nie mieli problemów z odniesieniem w tym meczu zwycięstwa. Po pierwszej połowie prowadzili już wysoko, a ostatecznie pokonali Besiktas 33:19.

FC Barcelona - THW Kiel 26:25 (10:13) 

To spotkanie zupełnie zasłużenie uznane było za mecz tygodnia. Barcelona miała z THW rachunki do wyrównania, gdyż Niemcy pokonali ich w ćwierćfinale Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie. Po pierwszej połowie jednak 14:13 prowadzili zawodnicy z Kiel. W 49. minucie po bramce Kamila Syprzaka był remis, a chwilę później Polak wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Kolejne minuty były bardzo wyrównane, na 29 sekund przed końcem bramkę rzucił Victor Tomas i jak się okazało był to gol na wagę dwóch punktów. Kamil Syprzak zakończył mecz z dwoma trafieniami.

PPD Zagrzeb - Pick Szeged 24:26 (12:12)

Wydawało się, że nieznacznym faworytem tego meczu są przyjezdni. Jednak po pierwszej połowie był remis 12:12. Po przerwie cały czas było "na styku", ale górą był Pick.

Naturhouse La Rioja - Montpellier HB 31:30 (15:12)

Ostatni sobotni mecz rozegrano w hiszpańskim Logrono. Górą było miejscowe Naturhouse La Rioja. Bez bramki to spotkanie zakończył były zawodnik Orlen Wisły Angel Montoro.

 

 

REKLAMA

Dodaj komentarz