REKLAMA

Powrót na parkiet po 15. miesiącach przerwy! Ivan Slisković będzie grał w dawnym klubie

Autor: Ewa Basak, 07-11-2017, 08:55

To był bardzo trudny okres dla Chorwata. Zawodnik zmagał się z kontuzją, ale po ponad rocznej przerwie od gry wrócił na parkiet i będzie występował w Celje Pivovarna Laśko.

Ivan Slisković najpierw zmagał się z kontuzją kolana, a potem z wirusem mononukleozy. Wtedy obecny klub zawodnika rozwiązał z nim umowę. Przerwa w grze Chorwata trwała bardzo długo, bo aż piętnaście miesięcy.

W latach 2015-2017 Ivan Slisković grał dla Veszprem. W 2016 roku razem z węgierskim klubem przegrał w finale Ligi Mistrzów po rzutach karnych z PGE VIVE Kielce. Rozgrywający rzucał trzeciego karnego i skutecznie pokonał bramkarza kielczan. Wcześniej zawodnik reprezentował barwy Celje w latach 2013-2015. Po długiej przerwie 26- latek podpisał nowy kontrakt ze słoweńskim klubem. Umowa obowiązuje do końca sezonu 2017/2018 z możliwością przedłużenia.

REKLAMA

- Przede wszystkim jestem bardzo szczęśliwy, że wracam do Celje, gdzie spędziłem dwa wspaniałe sezony. Jestem wdzięczny ludziom z klubu, którzy mimo mojej sytuacji zaproponowali mi powrót do klubu. To bardzo trudny rok dla mnie na boisku sportowym, ale teraz wracam na pole. Mam nadzieję, że pokażę Wam moje możliwości tak szybko, jak to możliwe, ale tak naprawdę nie wiem, ile czasu zajmie mi powrót do poprzedniego poziomu. Najpierw muszę rozpocząć trening z zespołem, aby przekonać się, jak sytuacja się rozwinie – powiedział Ivan Slisković.

Rozgrywający ostatni raz na parkiecie meldował się na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janerio w 2016 roku. Tam wystąpił w sześciu spotkaniach i zdobył dziewięć bramek. - Chciałbym móc awansować i pomóc zespołowi w osiąganiu celów. Jako sportowiec chcę wrócić do poziomu, w jakim byłem w jak najkrótszym czasie – dodał reprezentant Chorwacji.

Trener Celje jest bardzo zadowolony z dołączenia do składu Sliskovicia. - Ivan jest bardzo interesującym wzmocnieniem dla naszego klubu. Jest on graczem, który w przeszłości pozostawiał bardzo dobre wrażenie swojej pracy. Pokazał, że jest niezwykle utalentowany, może grać zarówno w obronie, jak i ataku. Wszyscy wiemy, że jest on bardzo burzliwy po tym, jak miał problemy z mononukleozą i kontuzją kolana w Veszprem, a następnie przerwaniem współpracy.Przez długi czas był już poza boiskiem, więc wszyscy widzieliśmy jedną dobrą okazję, aby sprowadzić tak dobrego gracza z powrotem na starą ścieżkę, którą już zaczął w Celje. Jest to jednak bardzo trudny czas przed nami i Sliskoviciem – skomentował Branko Tamše.

W słoweńskim klubie są problemy kadrowe ze względu na kontuzje zawodników. Powrót Chorwata jest bardzo dobrą wiadomością dla Celje. - Nie mogę się doczekać współpracy z nim, chcę, żeby przyszedł tak szybko, jak tylko może do poziomu, na którym już był. Taki Ivan może być świetnym dodatkiem i wzmocnieniem dla naszego zespołu, zwłaszcza przy wszystkich kontuzjach, jakie mamy. Ale wiemy, że zajmie to trochę czasu, oczywiście, chcemy, aby było tak szybko, jak to możliwe, mimo że niczego nie wyprzedzimy. Wierzę, że na koniec będziemy zadowoleni, podobnie jak Ivan, a jego gra przyczyni się do dobrych wyników RK Celje – kończy szkoleniowiec słoweńskiego klubu. 

źródło: rk-celje.si

REKLAMA

Dodaj komentarz