REKLAMA

Historyczny finał Pucharu Polski! Azoty grają po raz pierwszy, a PGE VIVE broni trofeum

Autor: Ewa Basak, 13-05-2018, 08:00

Czas na finałowy pojedynek Pucharu Polski. Po raz pierwszy w historii o trofeum powalczą Azoty Puławy, a kielczanie mają szansę zdobyć swój piętnasty puchar. Dla kogo pierwsze trofeum sezonu 2017/2018? 

W tym roku obchodzimy 100 – lecie piłki ręcznej w Polsce, dlatego też finał Pucharu Polski odbędzie się w kolebce szczypiorniaka. W Kaliszu ekipa Azotów Puławy i PGE VIVE powalczy w finale rozgrywek. 

REKLAMA

To będzie historyczny finał Pucharu Polski. Od 2011 roku o to trofeum kielczanie rywalizowali z Orlen Wisłą, ale w tym sezonie ich przeciwnikiem będą Azoty. Płocczanie zostali sensacyjnie wyeliminowani w ćwierćfinale przez NMC Górnika Zabrze i odpadli z dalszych rozgrywek. To była ogromna niespodzianka, ale czy puławianie będą w stanie sprawić jeszcze większą, czyli pokonać mistrzów Polski? 

W półfinale PGE VIVE pewnie pokonało ekipę Rastislava Trtika, a Azoty wygrały dwumecz z Gwardią. W decydującym pojedynku w Opolu bohaterem zespołu został Nikola Prce, którego trafienie w ostatnich sekundach meczu dało awans Azotom. Dla klubu z województwa lubelskiego to pierwszy w historii finał Pucharu Polski. Zaś kielczanie mają szansę zdobyć piętnasty Puchar Polski i dziesiąty z rzędu. Są faworytami spotkania, ale nie lekceważą rywala. - To tylko jeden mecz i wszystko jest możliwe. Musimy być skoncentrowani i zagrać na sto procent  - mówi Marko Mamić. 

Podopieczni Daniela Waszkiewicza już przeszli do historii, bo do tej pory jest to najlepszy występ puławskiego klubu w tych rozgrywkach. Zawodnicy jednak chcą tworzyć kolejne karty i zapowiadają walkę, ale o zwycięstwo będzie bardzo trudno, ponieważ w niedzielę po przeciwnej stronie parkietu stanie drużyna Tałanta Dujszebajewa. PGE VIVE po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, teraz skupia się na krajowych trofeach.

"Żółto-biało-niebiescy" wystąpią bez trzech zawodników, którzy zmagają się z kontuzjami. Są nimi: Bartłomiej Bis, Krzysztof Lijewski oraz Filip Ivić. Natomiast w składzie Azotów będzie brakowało tylko Tomasza Kasprzaka.  

Gra Azotów w ostatnich spotkaniach nie zachwyca. W ubiegłą sobotę brązowi medaliści mistrzostw Polski walczyli z Chrobrym Głogów o półfinał PGNiG Superligi. Udało im się przejść dalej, ale to był słaby mecz w wykonaniu puławian. Mnóstwo prostych błędów oraz zbyt szybkie decyzje o zakończeniu ataku gubiły zawodników, a rywal odrabiał straty. Azoty jeśli chcą postawić się PGE VIVE muszą wyeliminować te pomyłki, bo kielczanie za każdym razem będą szybko biegnąć z kontrą, co opanowali niemal perfekcyjnie.

Niedzielny mecz będzie starciem braci Jureckich - Michała i Bartosza. Obaj są kapitanami swoich drużyn. Który z nich w niedzielę wzniesie puchar?

W rozgrywkach PGNiG Superligi mistrzowie Polski dwa razy triumfowali nad Azotami, wygrywając w Puławach 30:25 i Hali Legionów 41:29. 

Finałowe starcie Azoty Puławy - PGE VIVE Kielce rozpocznie się w niedzielę, 13 maja, a gwizdek rozbrzmi o godzinie 17:45.

REKLAMA

handballnews.pl

Dodaj komentarz