REKLAMA

Przed Euro 2018: Przedstawiamy Czarnogórę

Autor: Mariusz Krawiec, 12-01-2018, 08:14

W przypadku Czarnogóry już sam awans na mistrzostwa  Europy można uznać na sukces. Mając jednak za rywali Słoweńców i Macedończyków oraz biorąc pod uwagę zażyłości między tymi nacjami, na pewno nie złożą broni i postarają się o niespodziankę. 

Po raz pierwszy ekipa z Bałkanów brała udział w ME w 2008 roku w Norwegii. Czarnogórcy zajęli wtedy dwunaste miejsce. Potem wiodło się już im zdecydowanie gorzej. W 2013 roku zespół ten uczestniczył również w mistrzostwach świata w Hiszpanii, zajmując 22. miejsce.  Reprezentacja Czarnogóry uczestniczyła w dwóch poprzednich edycjach turnieju o mistrzostwo Starego Kontynentu. Również nie były to zbyt udane występy, bo w obu przypadkach zajmowali ostatnią, 16. lokatę. Poprawa tej pozycji na chorwackich parkietu powinna być oczywistym celem drużyny prowadzonej przez Dragana Djukicia, jednak wobec absencji dwóch największych gwiazd czarnogórskiej piłki ręcznej, będzie to piekielnie trudne zadanie. 

REKLAMA

Mowa o Vuko Borozanie oraz Nebojsie Simiciu. Obydwaj w ubiegłym roku byli krytykowani w swoim kraju. Zrezygnowali wtedyz gry w kadrze, argumentując swoją decyzję problemami zdrowotnymi oraz brakiem profesjonalizmu krajowej federacji. Istniało wówczas podejrzenie o chęci występów w reprezentacji Kataru. Plotki okazały się jednak fałszywe, a Borozan i Simić zagrali w kolejnych meczach eliminacyjnych do ME. Gracz Vardaru zresztą był głównym architektem zremisowanego meczu z Rosją, który dał Czarnogórcom przepustkę na Euro (zdobył w tamtym meczu 7 bramek). Teraz jednak najlepszy piłkarzy ręczny 2017 roku w Czarnogórze nie wspomoże swojej reprezentacji. 19 grudnia miał poważny wypadek samochodowy. Mocno ucierpiał jego mięsień czworogłowy, co przekreśliło jego szansę występu na mistrzostwach Europy. Na ostatniej prostej z kadry wypadł też Nebojsa Simić. Gracz Melsungen niefortunnie uszkodził mięsień podczas treningowej gry w koszykówkę. Byłego zawodnika IFK Kristiandstad spróbują zastąpić Rade Mijatović oraz Mile Mijusković.  

Liderami ekipy Dragana Djukicia powinni być gracze występujący na co dzień w Bundeslidze – Stefan Cavor z HSG Wetzlar oraz Vladan Lipovina z TV Huttenberg. Konkurentem  tego drugiego na pozycji prawego rozegrania mógłby być Branko Vujović – gracz PGE Vive Kielce, aktualne przebywający na wypożyczeniu w Celje, jednak kolejny raz nie znalazł uznania w oczach trenera Djukicia. W ubiegłym roku, w kontekście tego zawodnika mówiło się o przyjęciu polskiego obywatelstwa. 

Ciężko wyrokować o formie reprezentantów Czarnogóry, bowiem rozegrali przed ME tylko jeden sparing – przegrany z Chorwacją (22:25). Bardzo wymownym faktem jest statystyka dotychczas rozegranych meczów przez Czarnogórę na ME. Na 12 rozegranych meczów porażką zakończyło się aż 11 z nich. Czy uda się to zmienić podczas nadchodzącego turnieju? 

Skład Czarnogórców:  

Bramkarze: Rade Mijatović (Mieszkow Brześć), Mile Mijusković (BM Benidorm)

Skrzydłowi: Milos Vujović (Grundfos Tatabanya), Igor Marković (Komlo), Milan Popović (bez klubu), Mirko Majić (HC Zomimak), Marko Lasica (Poli Timisoara), Mirko Radović (Cegledi KKSE), Igor Radojević (Eger SBS), Luka Radović (RK Vojvodina)

Rozgrywający: Stevan Vujović (Dobrogea Sud), Danijel Vukicević (bez klubu), Vasko Sevaljević (Tremblay-en-France), Zarko Pejović (RK Gorenje Velenje), Bozo Andjelić (RK Metalurg), Bogdan Petricević (Antalyaspor), Stefan Cavor (Wetzlar), Vladan Lipovina (TV Huettenberg), Ivan Perisić (Cegledi KKSE)

Obrotowi: Nemanja Grbović (Cegledi KKSE), Vuk Lazović (Dunarea Calarasi), Nebojsa Simović (Dabas KC), Marko Campar (bez klubu), Mladen Rakcević (Dobrogea Sud) 

Terminarz grupy C:

13 stycznia, godz. 17:15, Niemcy – Czarnogóra  

13 stycznia, godz. 19:30, Macedonia - Słowenia

15 stycznia, godz. 18:10, Słowenia - Niemcy

15 stycznia, godz. 20:30, Czarnogóra - Macedonia

17 stycznia, godz. 18:10, Niemcy – Macedonia,  

17 stycznia, godz. 20:30, Czarnogóra - Słowenia

REKLAMA

REKLAMA

handballnews.pl

Dodaj komentarz